Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Dobre historie

Wnieśli przyjaciela na Rysy. Trasę pokonali w 5 godzin, zmieniali się co 10 minut [WIDEO]

NIEPEŁNOSPRAWNY ANDRZEJ, RYSY, KLIKA

fot. Paweł Trystuła

Aleksandra Gałka - publikacja 08.10.20

Andrzej Duka z Krakowa zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym, ale nie przeszkodziło mu to w zdobyciu najwyższego szczytu Polski! Udało się to dzięki 15 znajomym z krakowskiej „Kliki” – Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół. W sieci właśnie pojawił się film z tej wyprawy.

Andrzej Duka pochodzi ze Lwowa, ale od 9. roku życia mieszka ze swoją mamą Niną w Krakowie. Kilka lat temu otrzymali polskie obywatelstwo. Chłopak jest sparaliżowany, nie mówi i na co dzień porusza się na wózku. Można się z nim jednak porozumiewać. Udaje się to dzięki aplikacji lub specjalnej macierzy, przy wykorzystaniu której „wymruguje” współrzędne liter. Jest lubiany w towarzystwie, znajomi nazywają go „Królem Dukiem”.

Niepełnosprawność nie przeszkodziła mu w zdobyciu 8 górskich szczytów w Polsce – był już m.in. na Babiej Górze i Krywaniu. Wyprawa na Rysy była jednak tą najtrudniejszą, ale i najbardziej wymarzoną.

Poznaliśmy się w stowarzyszeniu Klika. Mamy taki tradycyjny wyjazd na polanę w okolicach Babiej Góry i jakoś tam padł pomysł, że „Andrzej, wyniesiemy cię na Babią Górę!”. No i poszliśmy za ciosem, stopniowo zwiększaliśmy trudność tych wypraw – wspomina w rozmowie z TVN24 Piotr, jeden z przyjaciół i uczestników wyprawy na Rysy.

Za organizacją tatrzańskiej ekspedycji stała Pamela Bąkiewicz – koleżanka Andrzeja, którą także poznał w „Klice”. Dziewczyna zorganizowała grupę 15 osób oraz zajęła się zaplanowaniem wszystkiego pod względem logistycznym. Jak przyznała w rozmowie z portalem oFeminin, obiecała mamie Andrzeja, że zostanie z nim, gdy okaże się, że chłopakowi zabraknie sił i zechce przerwać wspinaczkę. To się jednak nie wydarzyło. Andrzej dotarł na sam szczyt (według najnowszych pomiarów 2500 m n.p.m.).




Czytaj także:
Rysy nam urosły, a Zawrat zmalał? Najnowsze pomiary wysokości Tatr

Piwo, msza, góry – z niepełnosprawnym też jest możliwe

Pamela podkreśla, że przyjaźń z osobami z niepełnosprawnościami jest nie tylko wyjątkowa, ale też można się widywać z nimi zupełnie normalnie:

Andrzej jest na przykład bardzo wierzący, więc co tydzień szuka osoby, która pójdzie z nim na mszę. Mam też niepełnosprawną koleżankę, która marzy o wyjeździe do Włoch i na pewno dopnie swego, bo Andrzejowi też się to już kiedyś udało. Podróżowanie wchodzi w grę, pójście na piwo też. Trzeba się tylko otworzyć na drugiego człowieka.

15-osobowa ekipa wyruszyła o 6.30 rano z okolic Popradzkiego Stawu po słowackiej stronie. Mężczyźni niosący Andrzeja zmieniali się co 10 minut. Za każdym razem ten, który niósł chłopaka na plecach był asekurowany przez pozostałych.

Robiliśmy sobie dość długie przerwy. Chcieliśmy dać Andrzejowi odpocząć, bo on jakby klęczał w górskim plecaku z wyciągniętym stelażem. To jest dla osoby ważącej niespełna 40 kilogramów ogromny ból – mówiła Pamela w wywiadzie dla oFeminin.

Na szczyt dotarli około 12.00 w południe, wyprawa zajęła zatem około 5 godzin. Tymczasem standardowy czas wejścia tym szlakiem na Rysy według portalu natatry.pl wynosi około 4 godzin 35 minut.

Częścią ekipy był członek „Kliki” i fotograf Paweł Trystuła, który przygotował z wyprawy krótki reportaż filmowy. Dzięki jego uprzejmości możemy się nim podzielić:

Stowarzyszenie Klika zbiera fundusze na budowę Domu Klikowicza im. Hanny Chrzanowskiej (jej działania stały się zalążkiem powstania Kliki). Ma to być m.in. miejsce spotkań „klikowiczów”, zaplecze rehabilitacyjne dla podopiecznych. Według zamysłu inicjatorów powołania takiego ośrodka, zarządzać nim mają sami mieszkańcy – osoby niepełnosprawne. Zbiórkę wesprzeć można TUTAJ.

Źródło: KLIKA, oFeminin, TVN24, Tatromaniak


TEAMTVILLING

Czytaj także:
„Jeden z nas ma nogi, drugi głowę” – żartują. Poznajcie tych szalonych bliźniaków!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
niepełnosprawnośćprzyjaźńtatry
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail