Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 21/10/2021 |
Bł. Jakuba Strzemię
Aleteia logo
home iconPod lupą
line break icon

Burza słoneczna wyłączy nam internet? Owszem, ale jeszcze nie dziś…

Karol Wojteczek - 14.10.21

Jeśli czytacie te słowa to znaczy, że nie sprawdziły się kasandryczne zapowiedzi, jakie w ostatnich dniach przetoczyły się przez największe polskie media i portale internetowe.

„Internetowa apokalipsa”, „Potężna burza słoneczna. Możliwy brak Internetu”, „Ziemia na lata pogrąży się w ciemności” – to autentyczne nagłówki, jakie w ostatnich dniach przeczytać mogliście na najpopularniejszych polskich serwisach www. Klikalność doniesień wzmagała jeszcze zapewne świeża pamięć użytkowników sieci o niedawnej awarii Facebooka. Byli nawet i tacy, którzy połączyli trwające naturalne zjawisko z wczorajszą rocznicą Cudu Słońca w Fatimie.

Co w tej narracji jest prawdą? Rzeczywiście, mamy obecniedo czynienia z burzą słoneczną. Dzięki niej właśnie, mieszkańcy Kanady czy Islandii mogli poprzedniej nocy podziwiać tak fenomenalną, wielobarwną zorzę polarną. Prawdą jest również, że odpowiednio silna burza słoneczna pozbawić może większą część ludzkości prądu nawet na kilka/kilkanaście miesięcy. Mało tego, wydarzy się to w perspektywie kilkuset, może nawet kilkudziesięciu lat. Ale bieżąca aktywność słoneczna, choć podwyższona, jeszcze do takiego kataklizmu nie doprowadzi.

Czym jest burza słoneczna?

Burza słoneczna, a właściwie burza magnetyczna, to nagłe i intensywne zmiany pola magnetycznego Ziemi powodowane przez koronalne wyrzuty masy słonecznej, czyli obłoki plazmy (zjonizowanej materii) wyrzucanej przez naszą gwiazdę.

Odpowiednio silna burza jest w stanie, poprzez indukowane w początkowej fazie napięcie, zniszczyć urządzenia elektryczne (m.in. transformatory) oraz zakłócić przepływ fal radiowych. Mieliśmy już z taką sytuacją do czynienia np. w marcu 1989 r., gdy szczególnie duży wyrzut masy słonecznej spowodował rozległą awarię sieci energetycznej w kanadyjskiej prowincji Quebec.

Najsilniejsza burza słoneczna w historii pomiarów odnotowana została zaś w roku 1859. Powstała wtedy zorza polarna objęła swym zasięgiem nawet Karaiby! Indukowany wówczas przez zjonizowaną materię prąd powodował przypadki zapalenia papieru w telegrafach.

Według szacunków ekspertów burze o takim nasileniu zdarzają się na naszej planecie co ok. 500 lat. Gdyby tego rodzaju zjawisko przeszło nad Ziemią dzisiaj, zniszczeniu mogłaby ulec większa część światowej sieci energetycznej, w której po prostu spaliłyby się transformatory. Odbudowa zniszczonej infrastruktury byłaby przy tym niezwykle trudna z uwagi na brak zapasów magazynowych transformatorów i… brak prądu potrzebnego do ich produkcji.

Skąd wzięły się doniesienia o „internetowej apokalipsie”?

Źródłem, na które w swoich katastroficznych doniesieniach powołują się polskie portale, jest artykuł w brytyjskim dzienniku „Independent”. Artykuł ten odwołuje się do komunikatu amerykańskiej agencji NOAA, odpowiedzialnej m.in. za monitorowanie gwałtownych zjawisk pogodowych. Ona z kolei ostrzega przed możliwością wystąpienia… ŁAGODNYCH zaburzeń w funkcjonowaniu sieci energetycznych i trajektoriach lotów ziemskich sztucznych satelitów.

Prognozowana przez NOAA burza słoneczna w pięciostopniowej skali burz geomagnetycznych osiągnęła stopień G2. Wyładowań o tego rodzaju natężeniu przechodzi przez Ziemię bądź w jej pobliżu rocznie… ok. 50.

Skąd więc apokaliptyczne doniesienia o „burzy stulecia”, „internetowej apokalipsie” i wieloletnim blackoucie? Wspomniany wyżej artykuł z „Independent” przypomina historię silnego wyładowania z roku 1921 (o szacowanym prawdopodobieństwie wystąpienia – raz na 100 lat), zaznaczając, że burza taka jak wtedy mogłaby dziś zakłócić funkcjonowanie łącz telekomunikacyjnych bądź nawet częściowo je uszkodzić.

Jako że od roku 1921 mija właśnie 100 lat, burza taka z pewnością wkrótce nadejdzie. Ale dziś nam się jeszcze… upiekło. Słynny dowcip o Radiu Erewań przypomniał o sobie po raz kolejny 😉

Tags:
internetpogoda
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
4
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
5
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail