Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 08/08/2022 |
Św. Dominika
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

„Wyglądam inaczej i jestem z tego dumna”. Kobieta pokryta znamionami chce podbić Hollywood

marika_nagy_instagram_znamiona.png

Anna Gębalska-Berekets - 21.07.22

Kiedy przyszła na świat, jej ciało w 60 proc. pokrywały niejednolite znamiona. Wraz z wiekiem było ich coraz więcej, a jej wygląd nie był akceptowany przez rówieśników.

Marika Nagy urodziła się w Manchesterze, ale obecnie mieszka w Niemczech. Kobieta ma 24 lata i jest szczęśliwą mamą. Jej historia zaczyna się jednak znacznie wcześniej, bo w dzieciństwie.

U Mariki zdiagnozowano wrodzony zespół nacieków melanocytowych, rzadką chorobę  genetyczną, która występuje u 1 procenta dzieci. Kiedy przyszła na świat, jej ciało w 60 procentach pokrywały niejednolite znamiona. Dziewczyna musiała przejść siedem operacji skóry, a lekarze dawali jej 50 procent szans na przeżycie. Miała wtedy zaledwie kilka tygodni. „Lekarze powiedzieli moim rodzicom, że ponieważ jestem jeszcze mała, mam większą szansę na uniknięcie blizn” – opowiada Nagy.

View this post on Instagram

A post shared by marika nagy 🍪 (@marikanevus)

50 procent szans na przeżycie

Lekarze usunęli najpierw plamy na jej plecach. „Uważali je za ryzykowne dla mojego zdrowia, ponieważ były dość duże, ciemniejsze od innych i nie były elastyczne. Moi rodzice byli przerażeni, ale zgodzili się to zrobić” – podkreśla 24-latka.

Wraz z wiekiem znamion na ciele kobiety przybywało i robiły się coraz bardziej widoczne. Marika wielokrotnie słyszała, że wygląda jak „krowa” lub, że „kąpała się w błocie”. Jej koleżanki z klasy nieustannie szykanowały ją i obrzucały obelgami. 

„Przez całe dzieciństwo próbowałam zakrywać plamy” – mówi. „Ale zabawne jest to, że nie czułam się pewnie z makijażem, ponieważ żaden odcień podkładu nie był dla mnie odpowiedni i wyglądałam okropnie” – mówi Nagy.

„Krowa” i „dalmatyńczyk”

Koleżanki i koledzy z klasy atakowali ją także fizycznie. Nie umiała się obronić. „Nie miałam wielu przyjaciół. Myślę, że największym problemem było poczucie samotności” – podkreśla Marika. Niektórzy z uczniów tworzyli konta w mediach społecznościowych tylko po to, by anonimowo nękać Marikę.

Nie mogła uciec przed znęcaniem się nawet wtedy, gdy opuszczała szkołę. Wychodziła do sklepu, gdy na dworze było już ciemno. „Miałam trudny okres w szkole i nie miałam żadnych przyjaciół. Dziewczyny bezlitośnie mnie szykanowały. Czasami pchały mnie i kopały” – opowiada.

Pasja, która zmieniła wszystko

Plamy zaczęły rozprzestrzeniać się na jej ręce i nogi. Trudno było je ukryć. Gdy Nagy zupełnie straciła poczucie wartości, odkryła swoją pasję. Zawsze lubiła pozować do zdjęć i właśnie modeling odmienił jej dotychczasowe życie. Marika podpisała nawet kontrakt z agencją modelek, a na swoim koncie ma kilka sesji zdjęciowych dla sklepów odzieżowych.

„Jestem dopiero na początku kariery, ale miałam już wiele zdjęć dla lokalnych fotografów i firm” – mówi w rozmowie z Barcroft TV. I dodaje: „Robiłam zdjęcia dla sklepów odzieżowych w bieliźnie, co jest naprawdę ekscytujące i pozwala mi w pełni wykorzystać swój potencjał”.

Rudowłosa piękność podpisała także kontrakt z niemiecką marką bielizny. Twierdzi jednak, że nie robi tego dla pieniędzy lub sławy – chodzi raczej o to, aby mieć szansę być wzorem do naśladowania dla dziewcząt, które czują się niepewnie z powodu swoich wad. „Kiedy byłam młoda, nie miałam nikogo, na kim mogłabym się wzorować” – mówi.

Piękno tkwi w różnorodności

Nagy tłumaczy, że dziś jest dumna z tego, że wygląda inaczej. 24-latka mówi, że chciałaby zachęcić innych do zaakceptowania siebie i docenienia piękna, także tego wewnętrznego. „Chcę pokazać dziewczynom, że to nasze różnice sprawiają, że jesteśmy piękne. Że nie musimy się wstydzić, bo jesteśmy wyjątkowe, a hejterzy nas nie złamią” – dodaje Marika.

Kobieta wyjaśnia, że to właśnie znamiona czynią ją wyjątkową osobą, a świat byłby nudnym miejscem, gdyby wszyscy ludzie wyglądali tak samo. Jej celem jest pokazanie światu, że w niedoskonałości tkwi piękno.

Jednak to nie jej sukces modelingowy ostatecznie pomógł jej zaakceptować swój stan. Dla Mariki ten decydujący moment nastąpił po tym, jak została mamą. „Nigdy tak naprawdę nie chciałam być mamą. Ale Milan był piękną niespodzianką” – mówi Marika.

Chłopiec jest zabawnym i energicznym dzieckiem, który nauczył Marikę tego, co jest tak naprawdę ważne w życiu.

„Jako rodzic zdajesz sobie sprawę, że chcesz, aby twoje dziecko było szczęśliwe – to ważniejsze niż wygląd” – tłumaczy Nagy.

Ludzie wciąż wpatrują się w nią na ulicy, ale teraz Marice to już nie przeszkadza. „Myślę, że piękno tkwi w różnorodności i nie mieści się w jednym rozmiarze, jednym kolorze, jednym kształcie” – dodaje modelka.

Tags:
hollywoodkobiecośćmoda
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail