
Chory Kaif nie miał nikogo. Dopóki nie pokochała go Chiara
Dotknięty niezwykle rzadką chorobą odszedł, zanim skończył 4 lata. Po urodzeniu został sam w szpitalu Meyer we Florencji. Aż trafił pod opiekę Chiary Fossombroni, która z czułością zajmowała się nim do końca.





















