
Czy katolicy modlą się do tkanek i organów? O nabożeństwie do Najświętszej Krwi
Kończący się lipiec jest tradycyjnie poświęcony w Kościele czci do Najświętszej Krwi Jezusa. Czy katolicy modlą się do tkanek?
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.




Kończący się lipiec jest tradycyjnie poświęcony w Kościele czci do Najświętszej Krwi Jezusa. Czy katolicy modlą się do tkanek?

Bóg jest Ojcem. To jedna z najważniejszych prawd wiary, dla wielu z nas tak oczywista, jak modlitwa „Ojcze nasz”. Co jednak rozumiemy przez to słowo? Czy ludzkie doświadczenie ojcostwa może wyjaśnić, kim jest Bóg? Trudność w tym, że słowo „ojciec” wywołuje całą gamę odczuć, skojarzeń i kontekstów, często mocno osadzonych w mentalności epoki. Jak przez wieki zmieniało się postrzeganie ojca? Jaki miało ono wpływ na obraz Boga? Posłużmy się kilkoma przykładami.

W Eucharystii Jezus jest obecny fizycznie, w swoim ciele i krwi. Choć jest to obecność ukryta w postaciach chleba i wina, pozostaje jak najbardziej realna. Czy zatem nie mamy tu do czynienia ze zniesieniem prawa zakazującego spożywanie krwi? A może jest to jeden z przykładów wypełnienia owego prawa? Żeby znaleźć odpowiedź na te pytania, trzeba zrozumieć, czym dla biblijnych żydów była krew.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Maj to miesiąc poświęcony Maryi, w którym śpiewamy lub recytujemy Litanię loretańską. Jest ona pełna wezwań, dzięki którym możemy lepiej poznać nie tylko Maryję, ale także Boga w Trójcy. Proponujemy wam rozważania poszczególnych wezwań Litanii loretańskiej.

Wielka Sobota to dla uczniów Jezusa wielka próba wiary. Według Tradycji osobą, która bez wątpienia przeszła tę próbę zwycięsko była Maryja. Od Niej możemy nauczyć się kolejnej kluczowej postawy. W przyjęciu tajemnicy Wielkiej Nocy pomoże nam OTWARTOŚĆ.

Każdy dzień Triduum Paschalnego niesie nowe treści. Aby je zgłębić potrzebujemy nauczyć się trzech fundamentalnych postaw. Kluczem otwierającym nam Tajemnicę Wielkiego Piątku niech będzie OBECNOŚĆ.

W kolejne dni Triduum Paschalnego przyjrzyjmy się trzem fundamentalnym postawom, które są jak klucze otwierające bramy Tajemnicy. Wielki Czwartek niech będzie dla nas lekcją UWAŻNOŚCI.

„Od początku chrześcijańska wiara w zmartwychwstanie spotykała się z niezrozumieniem i oporami. «W żadnym punkcie wiara chrześcijańska nie spotyka więcej sprzeciwu niż w stosunku do zmartwychwstania ciała». Bardzo powszechnie jest przyjmowane przekonanie, że po śmierci życie osoby ludzkiej trwa w sposób duchowy. Ale jak wierzyć, że to ciało, którego śmiertelność jest tak oczywista, mogłoby zmartwychwstać do życia wiecznego?” (Katechizm Kościoła Katolickiego pkt 996)

Czy można się zbawić bez Maryi? Dla pobożnego, wychowanego w tradycyjnym środowisku katolika, takie pytanie może zabrzmieć obrazoburczo. Tradycja Kościoła od początku podkreślała wyjątkowe miejsce Matki Bożej w historii zbawienia. Miejsce to jeszcze bardziej uwypukliły rozwijane przez wieki formy maryjnej pobożności. Również oficjalne nauczanie Kościoła potwierdza rolę, jaką Matka Jezusa odgrywa w Jego dziele. Na pytanie o możliwość zbawienia bez Maryi trzeba więc odpowiedzieć negatywnie, przy wprowadzeniu jednak kilku zastrzeżeń.

W religiach politeistycznych bogowie płodzą synów i córki, którzy też są bogami. Nie ma w tym sprzeczności, ponieważ politeizm to system wierzeń, który zakłada wielobóstwo. Chrześcijaństwo natomiast przedstawia siebie jako religię monoteistyczną, czyli uznającą istnienie jednego Boga. Tymczasem w Credo wyznajemy, że jedyny Bóg ma Syna, który również jest Bogiem. Monoteizm czy politeizm? Odpowiedź możemy znaleźć, jeśli uchwycimy specyfikę relacji, jaka zachodzi pomiędzy Bogiem Ojcem a Jego Synem.

Nauczanie katechizmu kojarzymy zwykle z przekazem skierowanym do dzieci lub młodzieży. Słusznie zakładamy, że lekcje religii dostarczą młodemu człowiekowi wiedzy podstawowej dla rozumienia wiary. Tymczasem coraz częściej możemy usłyszeć o konieczności katechizacji dorosłych. Skąd bierze się ten postulat? Czy człowiek dorosły rzeczywiście potrzebuje katechezy? Myślę, że tak i ta potrzeba dotyczy każdego dorosłego chrześcijanina.

Pomiędzy miłością a wolnością istnieje ścisły związek. Miłość to rzeczywistość angażująca całego człowieka, z jego cielesnością, uczuciami czy rozumem. Niemniej u jej podstawy stoi decyzja, która jest aktem woli. W dzisiejszych czytaniach Bóg pyta nas o decyzje. W istocie są to pytania o naszą miłość.

W czytaniu spotkamy proroka Eliasza, który jest w kryzysie. Bóg najpierw pozwala się mu najeść i wyspać, a potem przywraca mu wiarę w jego misję.