Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta

Kto „nosi spodnie” w waszym związku?

Couple - Arm Wresling

© stockfour

Edifa - publikacja 24.10.19

Kiedy w małżeństwie słyszymy nagle stanowczy głos mężczyzny głośno mówiącego: „Ja tutaj rozkazuję!”, to prawdopodobnie jego żona nim rządzi. To kto rzeczywiście ma władzę w waszym związku?

Uwaga! W związku lub rodzinie ten, kto posiada lub obejmuje władzę, nie zawsze jest tą osobą, która nam się wydaje, że ją posiada. Istnieje przecież władza oficjalna i nieoficjalna (ta prawdziwa). Dawniej mężczyzna sprawował władzę oficjalną. Był uznawany za głowę rodziny.

Jednak często nieoficjalną władzę sprawowała żona, która sprytnie i delikatnie osiągała swoje cele, pozwalając jednocześnie mężowi wierzyć, że to on decyduje. Jeszcze dziś niektóre kobiety tak postępują. Istnieje jeszcze inna możliwość, gdy ta nieoficjalna władza wpada czasami w ręce dzieci, które narzucają swoim „wyrozumiałym” rodzicom swój sposób widzenia i swoje wybory.

Sztuka wspólnego decydowania

Każda wspólnota, czy to małżeńska, czy narodowa lub międzynarodowa, wymaga uregulowania podejmowania decyzji i istnienia jednej „władzy”. Na poziomie narodu wyraźnie widać konfrontację pomiędzy różnymi ośrodkami władzy: tych, którzy rządzą mediami, związkami zawodowymi, bankami, opinią publiczną, grupami nacisku itd. Z kolei w małżeństwie również dochodzi do mniej lub bardziej ukrytej walki o władzę. Jest to czasami nawet próba sił między dwiema osobowościami, które nie chcą zostać zduszone.

Początek życia małżeńskiego jest często trudny właśnie z tego powodu, że każdy chce się odnaleźć w nowej sytuacji, zaznaczyć swoje terytorium i nie ustępować drugiej osobie. Ponadto niektórzy współmałżonkowie potrafią czasami uzależnić od siebie drugą osobę bądź na odwrót dają się podporządkować. Weźmy na przykład niezwykłą siłę żony, która we właściwym momencie uroni wpędzającą w poczucie winy łezkę lub odwoła się do szantażu uczuciowego („Gdybyś mnie kochał, to zrobiłbyś, o co cię proszę…”), by osiągnąć to, na czym jej zależy! Albo niezwykłą siłę inercji niektórych mężów, całkowicie głuchych na apele swoich żon o więcej czułości i odpowiedzialności w rodzinie, o więcej duchowości!

Jak poradzić sobie z tymi walkami (głuchymi), jeśli nie przez uświadomienie ich sobie. Prowadząc dialog bez osądzania, małżonkowie mogą postarać się znaleźć różne dziedziny, w których jedno ma władzę, a drugie czuje się pominięte, a nawet stłamszone. Często słyszy się w małżeństwie przechodzącym kryzys, jak jedno z małżonków zarzuca drugiemu, po latach wspólnego życia, że nie pozwoliło temu drugiemu istnieć.

Ponadto ważne jest, by każde z nich odrzuciło pokusę scalenia się, które byłoby szkodliwe dla jednego z nich: kochać oznacza bycie jednym ciałem, ale pozostając w dwóch osobach – tylko jeszcze trzeba wiedzieć którym. Trzeba również zrezygnować z pokusy wszechwładzy, tego uczucia z dzieciństwa, które chce, byśmy wykorzystali uczucie miłości drugiej osoby, by lepiej nią kierować. Na początku życia w związku mężczyzna jest gotów spełnić wszystkie kaprysy swojej wybranki, ale jeśli ona będzie nadużywać jego nadzwyczajnych mocy, to mężczyzna szybko się tym zmęczy.

Możemy kierować drugą osobą tylko gdy jesteśmy jej posłuszni

„Rozbrojona siła ma największą moc na świecie” –  mawiał Martin Luther King. Egipskie przysłowie mówi, że „kobieta jest dwa razy bardziej przywiązana, jeśli łańcuch jest kochany”, a inny humorysta dodaje: „zwłaszcza jeśli poszczególne ogniwa zrobione są z drogocennych kamieni”. Jeśli małżonkowie zrezygnują z przestarzałego maczyzmu i niemodnego feminizmu, to pozwolą miłości rozstrzygać różnice w poglądach.

Każdy ze współmałżonków ma prawo mówić o swoich potrzebach, ale starając się unikać sytuacji, w której stają się one rozkazami. Trzeba dać szansę – bez uciekania się do szantażu – miłości drugiej osoby na znalezienie kompromisowego rozwiązania. Ważne jest również, by każdy członek rodziny, w tym dzieci, miał swoją przestrzeń wolności, w której może nabrać sił i rozwijać się, a potem podzielić się swoim doświadczeniem z innymi.

Trzeba starać się naśladować postępowanie Boga w Jego relacji z ludźmi. Przecież Ten, który jest Wszechmocny stworzył relację z ludźmi opartą na Przymierzu, a nie na stosunku dominujący-zdominowany. Jego Syn przyszedł na ziemię i poprzez swoje niesamowite Wcielenie stał się równy ludziom: „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej” (List do Filipian 2, 5-8).

Obyśmy my, w naszych rodzinach, potrafili naśladować tę szaloną boską pokorę, by wsłuchać się w potrzeby i pragnienia innych, by szukać najlepszych rozwiązań pozwalających spełnić oczekiwania każdego z członków rodziny, nie zapominając o wspólnym dobru rodziny.

Ks. Denis Sonet


NATURE

Czytaj także:
A gdybyśmy pozwolili sobie na zachwyt?


BLUE CHURCH

Czytaj także:
Tysiące par marzy o tym, by wziąć ślub w tym kościele [zdjęcia]


MODLITWA MAŁŻEŃSKA

Czytaj także:
Macie problem z modlitwą małżeńską i wolicie modlić się w ciszy? Oto kilka propozycji

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
relacjezwiązek
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej