Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny

Co robić, kiedy paraliżuje nas strach przed koronawirusem?

SpeedKingz/Shutterstock

Edifa - publikacja 27.03.20

„Nie lękajcie się!” (Mk 6, 50). Cała Biblia pobrzmiewa echem tych słów. A jednak są takie chwile, kiedy niełatwo żyć bez lęku i strachu pośród trudności i niepewności, które rysują się na horyzoncie. Jak walczyć ze swoimi obawami, kiedy nad całym światem zawisła groźba zakażenia koronawirusem?

Czasami bez problemu potrafimy zaufać: kiedy wszystko albo prawie wszystko układa się dobrze. Sprawy mają się inaczej, gdy nasza przyszłość jest niepewna, a przed nami piętrzą się różne trudności: wtedy naprawdę niewiele trzeba, aby akt zaufania wydał się wręcz niewykonalnym zadaniem.

Pozbywać się strachu krok po kroku

Ufności nie sposób nakazać. W pewnym sensie prawdą jest, że czarne myśli, zmartwienia i lęki nachodzą nas wbrew naszej woli. Szczególnie dzieje się tak w nocy, kiedy przybierają monstrualne rozmiary. My bardzo byśmy chcieli nie odczuwać strachu, ale ogarnia nas przemożna bezsilność. Pojawia się wtedy silna pokusa, by ulec zniechęceniu, a nawet rozpaczy: „Bezwarunkowa ufność jest dla świętych, a nie dla mnie” – wmawiamy sobie. Jakże nam w tych momencie daleko do tej radosnej beztroski, jaką zaleca Jezus. Czujemy, że nie jesteśmy w stanie odciąć się od trawiących nas niepokojów. A jednak wezwanie Jezusa, by zawierzyć miłości Ojca nie dotyczy tylko wybrańców. Jest skierowane do każdego, bez względu na okoliczności.

Ufność jest drogą: aby na niej postępować, wystarczy stawiać krok za krokiem. Innymi słowy, aby wzrastać w ufności, trzeba ponawiać raz i drugi drobne akty zawierzenia i nigdy się nie poddawać. Nawet jeżeli wydaje nam się, że posuwamy się do przodu małymi kroczkami, to nieważne! Po pierwsze dlatego, że tysiące maleńkich kroczków są więcej warte niż jeden duży sus od czasu do czasu. Po drugie, a właściwie głównie dlatego, że żadną miarą nie potrafimy ocenić wagi naszego postępu: jeden mikroskopijny akt zawierzenia w czarną otchłań trudnego doświadczenia, może, wbrew pozorom, okazać się krokiem milowym.

Modlitwa zawierzenia pozwala przekroczyć próg ufności

Wszyscy możemy praktykować akty zawierzenia. Jak? Po prostu pragnąc ufać, decydując się na to, by powierzyć wszystkie nasze troski Bogu. Świadomie pokładając w Nim ufność. Nie od nas zależy, czy będziemy czuli tę ufność w sercu, czy też nie. Od nas zależy jednak, czy pragniemy jej zaznać. W praktyce oznacza to, że przygnieceni lękiem jesteśmy w stanie powiedzieć Bogu:

Jakże pragnę Ci wierzyć ! Jakże pragnę Ci ufać ! Jakże pragnę mieć tyle wiary i nadziei, by oddać się w Twoje ręce!

Ta bardzo skromna modlitwa jest przepięknym aktem zawierzenia. Kto woła w ten sposób do Pana, nigdy nie modli się na próżno. Nawet o tym nie wiedząc, ani niczego nie dostrzegając, już jest w objęciach Boga. Ten już przekroczył próg ufności.

Ufność jest darem od Boga. Jak wszelki dar, jest dany każdemu, bez żadnych wymagań ani ograniczeń. Trzeba tylko go pragnąć i o niego prosić, aby być gotowym go przyjąć. Dopóki, powodowani pychą, chcemy radzić sobie sami, nie może być mowy o ufności. Tak samo dzieje się, kiedy, pod płaszczykiem pokory („Nie jestem święty”), stwierdzamy: „Ufność ? To dla mnie zbyt piękne”. Owszem, to zbyt piękne, ale wszystko jest zbyt piękne! A jeżeli Bóg chce właśnie nas nim obdarować? Małe dziecko, które dostaje wspaniały prezent, nie odmawia przyjęcia go pod pretekstem, że czuje się niegodne. Rzuca się na niego ochoczo. Jezus nakłania nas, byśmy i my tak przyjmowali dary od Jego Ojca. W ten sposób wzywa nas do wejścia w przestrzeń zawierzenia!

Christine Ponsard




Czytaj także:
Koronawirus: zadbaj o siebie z pomocą „duchowych witamin”!


KORONAWIRUS

Czytaj także:
Stworzyli piosenkę o koronawirusie, którą śpiewa pół Polski. „Kwarantanna może być wyzwaniem” [wywiad]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
koronawiruslękstrach
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej