Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 17/09/2021 |
Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
home iconStyl życia
line break icon

„Nie jesteście moimi rodzicami!”. Jak reagować na takie słowa od adoptowanego dziecka?

TEENAGER DISCUSSING WITH PARENTS

YAKOBCHUK VIACHESLAV | SHUTTERSTOCK

Edifa - 15.05.21

Wcale nierzadko zdarza się, że rodzice adopcyjni w jakimś momencie słyszą: „Ty nie masz nic do gadania, nie jesteś moim ojcem/moją matką”. Skąd bierze się taka reakcja i jak powinniśmy na nią odpowiadać?

„Ty nie jesteś moją matką, ty nie jesteś moim ojcem!”. To zdanie rzucone przez dziecko nie dotyczy wyłącznie rodziców adopcyjnych sensu stricto. Taka uwaga może paść pod adresem męża kobiety samotnie wychowującej dziecko, który, nie będąc jego biologicznym ojcem, zdecydował się je przysposobić. Albo macochy czy ojczyma, w przypadku ponownych małżeństw osób, które owdowiały, bądź też w kolejnych związkach osób rozwiedzionych czy też dzieci poczętych w procesie sztucznego zapłonienia przy udziale osób trzecich. Tego protestu dziecka czy zbuntowanego nastolatka nie powinniśmy odbierać w kategoriach obelgi, ale prośby. Musimy po prostu spróbować zrozumieć, co ten młody człowiek próbuje wyrazić takim prowokującym stwierdzeniem. Oczywiście zależy to od wieku dziecka, okoliczności, rodzinnej sytuacji oraz relacji, jaką na co dzień ma z rodzicami, do których się w ten sposób zwraca.

Skąd bierze się taka reakcja?

Adoptowane dzieci zaznały goryczy porzucenia, nawet w sytuacji, kiedy nie zostały przez biologiczną matkę porzucone, ale oddane do adopcji. Na skutek tego wszystkie boją się, że ponownie zostaną odtrącone. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy dzieci nie uświadamiają sobie tego lęku albo nie potrafią go wyrazić. Dlatego właśnie testują swoich adopcyjnych rodziców, wystawiając na próbę ich miłość. Chcą przekonać się, jak daleko sięga: „Czy nawet wtedy, kiedy jestem nieznośny, nawet kiedy gadam bzdury, nadal będziesz mnie kochał? Czy nadal będę twoim synem lub twoją córką, czegokolwiek bym nie zrobił/zrobiła?”.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku ojca, który przysposobił dziecko swojej żony. Usiłuje się ono przekonać, czy ten mężczyzna jest jego „prawdziwym tatą na zawsze”. Czy kocha je tak, jak swoje rodzone potomstwo. Za słowami „wy nie jesteście moimi rodzicami” skierowanymi do adopcyjnych rodziców kryje się pragnienie, by słyszeć od nich raz i drugi: „Tak, jesteśmy twoimi rodzicami i nic tego nie zmieni”.

Kiedy to stwierdzenie nie odnosi się do ojca, ale ojczyma (czy też macochy), dziecko potrzebuje podwójnej odpowiedzi: „Tak, to prawda. Możesz być pewny, że nie zajmę miejsca twojego ojca” oraz „Mimo że nie jestem twoim tatą, to bardzo cię kocham”. Ponadto, niektóre dzieci, które straciły biologicznego tatę lub mamę, aby podkreślić szczególną więź ze swoim przybranym rodzicem, nazywają go pieszczotliwym określeniem, osobiście przez siebie wybranym, ale nie per „tato” czy „mamo”. Wyraża ono szczególnie bliską relację, jaką mają ze współmałżonkiem swojego biologicznego rodzica, przy jednoczesnym poszanowaniu więzi z rodzicem zmarłym. Oczywiście zdarza się, że małe dzieci zwracają się do przybranego rodzica „tato” bądź „mamo”. Ale z naszej strony byłoby  niewłaściwe, a nawet okrutne, zmuszać je do nazywania go w ten sposób wbrew ich woli. Podobnie rzecz ma się w przypadku rozwodu. Dlaczegóż mielibyśmy prosić dziecko, aby mówiło „tato” do męża swojej mamy (nawet jeżeli doskonale odnajduje się on w roli ojca) skoro jego biologiczny tata żyje i ma się dobrze?

Po pierwsze: nie wpadać w złość!

Niezależnie od sytuacji, powinniśmy potraktować słowa dziecka poważnie, ale nie w kategoriach tragedii. Ważne jest, aby wysłuchać i przyjąć jego rozgoryczenie, starając się zrozumieć jego potrzeby i odpowiedzieć na nie. Przede wszystkim nie powinniśmy dać się ponieść emocjom i popadać w dramatyczne tony: „Jak on może tak do mnie mówić? Dlaczego on mnie odrzuca? Czym ja sobie na to nasłużyłem?”. Oto czym sobie zasłużyłeś: kochałeś je, więc ono domaga się od ciebie jeszcze więcej miłości. I słusznie! Ono chce być pewne, że warto się do ciebie przywiązać i że może to zrobić bez obawy odrzucenia.

Bardzo często takie słowa z ust dziecka padają w wyniku jakiegoś drobnego konfliktu. Zabraniasz swojemu przybranemu synowi czy córce oglądania ulubionego serialu albo wieczornego wyjścia ze znajomymi, a ono prosto w twarz rzuca ci: „Zacznijmy od tego, że nie będziesz mi mówił co mam robić, ponieważ nie jesteś moim ojcem”. Nie pozwól, aby ta szokująca uwaga wytrąciła cię z równowagi! Jeżeli twój syn potrzebuje zapewnienia o tym, jak bardzo go kochasz, ta bezwarunkowa miłość powinna się objawiać, tak jak w przypadku każdego innego młodego człowieka, w postaci jasnych zasad wychowawczych: „Owszem, jestem twoim ojcem/twoją matką i to właśnie dlatego nie pozwalam ci robić głupstw. Za bardzo cię kocham”.

Christine Ponsard

Tags:
adopcjawychowanie

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Dominika Cicha-Drzyzga
Miało być skromnie, wyszło jak z bajki. Niezwykły ślub bezdomnych
2
NIEDZIELNA MSZA ŚWIĘTA
Michał Lubowicki
Opuściłem niedzielną mszę. Muszę od razu iść do spowiedzi?
3
STEFANIA I WŁADYSŁAW ZARZYCCY
Dominika Cicha-Drzyzga
„Mężu, dłużej chyba nie wytrzymam…” Niezłomni Stefania i Władysła...
4
TAMING TRIPLETS
Annalisa Teggi
Będąc w ciąży, zaszła w kolejną. Niezwykła historia życia 3 dziew...
5
Michał Lubowicki
Dwie modlitwy podyktowane przez samą Maryję. Obydwie niezwykle ak...
6
Anna Gębalska-Berekets
Dziewczyna z albinizmem porzucona przez rodziców dostaje nowe życ...
7
Iwona Flisikowska
Pani Zosia ma 100 lat i jest mamą 12 dzieci. 4 córki poszły do za...
Zobacz więcej