Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Tajemnica starożytnego śmietnika. Co jadł przeciętny Żyd w czasach Chrystusa?

Żydzi przygotowują macę na Paschę
Żydzi z Jerozolimy przygotowują macę na Paschę, fot. AFP/EAST NEWS
Udostępnij

Izraelscy archeolodzy przez trzy lata badali pozostałości starożytnego wysypiska, które 2 tysiące lat temu znajdowało się ok. 800 metrów od świątyni jerozolimskiej.

Po tym, jak włoscy archeolodzy opublikowali wyniki swoich badań dotyczących możliwego jadłospisu i przebiegu Ostatniej Wieczerzy, ich izraelscy koledzy ujawnili, jak wyglądało codzienne menu ówczesnych mieszkańców Jerozolimy.

„Faunistyczne śledztwo z wczesnorzymskiej Jerozolimy: Naród za śmieciami” – to tytuł pracy naukowców z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Telawiwskiego, którzy na podstawie odnalezionych odpadków odtworzyli zwyczaje mieszkańców Jerozolimy sprzed 2 tysięcy lat. Dr Yuval Gadot, dr Lidar Sapir-Hen i dr Abra Spiciarich przez trzy lata badali pozostałości starożytnego wysypiska, które w czasach Chrystusa znajdowało się ok. 800 metrów od świątyni jerozolimskiej.

Co jedli Żydzi?

Znaczna część materiału pozyskanego podczas wykopalisk stanowiły resztki jedzenia. O ile ustalenia dotyczące tego, co spożywano niegdyś podczas paschalnej wieczerzy, można porównać do wskazania jadłospisu tradycyjnej świątecznej wigilii, o tyle rezultaty izraelskich badań odkrywają, co jedzono na co dzień.

Naukowcy zdołali zidentyfikować 5 tys. kości zwierzęcych. Wyniki ich wyczerpującej analizy pokazały, że ówcześni jerozolimczycy byli ściśle przywiązani do religijnych nakazów dotyczących koszerności. „Nie znaleźliśmy żadnych kości wieprzowych ani skorupiaków, a 70-80% kości należało do owiec i kóz. Było też nieco wołowych i drobiowych” – mówi dziennikowi Jerusalem Post kierujący wykopaliskami dr Yuval Gadot.

Zgodnie z nakazami Tory, ortodoksyjni Żydzi nie mogą spożywać wieprzowiny, homarów, ostryg, krewetek, małż ani krabów. Badania potwierdzają zatem gorliwość mieszkańców świętego miasta w wypełnianiu nakazów religijnego prawa. W I w. naszej ery jerozolimczycy gustowali głównie w baraninie i koźlinie. Rzadziej spotykane w pustynnym klimacie krowy raczej stanowiły rarytas, a mięso drobiowe było zdecydowanie mniej popularne niż dzisiaj.

Klasa średnia

Na wysypisku nie odnaleziono szczątków pochodzących z najbardziej pożądanych części zwierząt, co świadczy najprawdopodobniej o tym, że okolicę zamieszkiwali przedstawiciele mieszczańskiej klasy średniej. Byli na tyle zamożni, by pozwolić sobie na regularne spożywanie mięsa, ale jedynie tego relatywnie taniego. Można zatem przypuszczać, że tak odżywiali się przeciętni jerozolimczycy w I w n.e.

Z badań wynika, że zwierzęta pochodziły z okolicznych stad i były szlachtowane w rytualnych ubojniach. Naukowcy potwierdzili to dzięki śladom pozostawionym na kościach.

Archeologów zaskoczyło to, że nie odnaleźli na śmietnisku szczątków gołębi. „Wiemy, że były wówczas hodowane, i że był to całkiem duży przemysł” – dodaje dr Gadot. „Na innych wysypiskach, bliżej Wzgórza Świątynnego, odnaleziono mnóstwo gołębich kości. Teraz wiemy, że ptaki były hodowane nie do jedzenia, a raczej na potrzeby aktywności religijnej w świątyni”.

Warto przypomnieć, że Ewangelia wspomina, iż rodzice Jezusa ofiarowali w świątyni właśnie gołębie (Łk 2, 22-24). Była to żertwa, którą poświęcali ubodzy, ci, którzy nie mogli sobie pozwolić na ofiarowanie baranka (Kpł 12, 8). A sam Jezus, wyrzucając przekupniów ze świątyni, zwrócił się do sprzedających gołębie: „Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!” (J2,15).

Telawiwscy badacze odnaleźli też znaczną ilość pozostałości owoców i warzyw, a także zbóż i kasz, które będą przedmiotem kolejnych badań. „Mieliśmy już pewne wyobrażenia dotyczące ówczesnej diety, ale pozostałości ze składowiska odpadów, dają pełny obraz. To jest najbardziej wszechstronne studium tego rodzaju” – wyjaśnia dr Gadot.

Chrystus jadł co innego

Badania telawiwskich uczonych udzielają odpowiedzi na pytania o nawyki żywieniowe mieszkańców żydowskiej stolicy z czasów drugiej świątyni jerozolimskiej, czyli współczesnych Jezusowi. Dieta samego Chrystusa zapewne odbiegała jednak nieco od tych zwyczajów. Jako Galilejczyk, który udokumentowaną część dorosłego życia spędził w okolicach Jeziora Tyberiadzkiego, a w dodatku w otoczeniu tamtejszych rybaków, jadł on niewątpliwie więcej ryb. Do dziś odławia się tam dorady, łobany, brzany i tilapie złote zwane potocznie rybami św. Piotra. Znaczną część jadłospisu mieszkańców żyznej Galilei (w przeciwieństwie do położonej kilkaset kilometrów na południe, w sąsiedztwie pustyni, Jerozolimy) stanowiły owoce i warzywa, a także wytwarzane tam wino i oliwa z oliwek. Położona w północnej części Palestyny Galilea uchodziła również – co potwierdzają przekazy biblijne – za dużo mniej ortodoksyjną i przywiązaną do religijnych przepisów i tradycji. Z drugiej strony z Ewangelii można wywnioskować, że Chrystus był praktykującym Żydem, przywiązanym do religijnych zwyczajów, także tych żywieniowych. Odstąpienie od nakazów koszerności nastąpiło dopiero w czasach apostolskich.

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail