Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 15/01/2021 |
Św. Pawła z Teb
home iconDuchowość
line break icon

Bł. Marianna Biernacka. Oddać życie za synową? Ona to zrobiła

bł. Marianna Biernacka

Bł. Marianna Biernacka, zdjęcie z lat 30. XX wieku, fot. Wikipedia

Monika Anna Jałtuszewska - 14.07.17

Padła niemieckiemu żołnierzowi do nóg i błagała: „Ja pójdę za nią!”.

Gdy słyszymy o relacji teściowa – synowa, zazwyczaj nie mamy najlepszych skojarzeń. Niestety, taka reakcja jest uzasadniona. Od wielu kobiet można usłyszeć mrożące krew w żyłach historie z teściową w roli głównej. W takiej relacji często występuje konflikt interesów, padają oskarżenia o „wtrącanie się w życie małżeństwa”, a to wszystko w sosie wzajemnych uprzedzeń i oskarżeń.


Małżeństwo z teściami

Czytaj także:
Jak (prze)żyć z teściami i czy wypada stawiać granice?

Jak budować zdrową, opartą na wzajemnej miłości i szacunku relację z własną teściową? To niełatwe, ale na szczęście z pomocą przychodzi nam osoba zupełnie niezwykła – wzór dla każdej teściowej – błogosławiona Marianna Biernacka. Kobieta, która za synową… oddała własne życie.

Zawsze mówiła o niej: „mama”

Urodziła się w Lipsku w 1888 roku. Przyszło jej żyć w bardzo trudnych czasach. Wychowywała się w zaborze rosyjskim. Prawdopodobnie nie potrafiła pisać ani czytać. W zachowanych dokumentach, w miejscu przeznaczonym na podpis widnieją trzy krzyżyki. W wieku 20 lat wyszła za mąż za Ludwika Biernackiego.

Wraz z mężem prowadziła gospodarstwo. Marianna urodziła sześcioro dzieci, z których czworo zmarło w okresie niemowlęcym. Po śmierci męża zamieszkała ze swoim synem Stanisławem. Córka Leokadia tego samego roku wyszła za mąż.




Czytaj także:
Przed śmiercią mówiła: „Idę do nieba, będę wam stamtąd pomagać”

W tragicznym roku 1939, tuż przed wybuchem II wojny światowej, błogosławiona Marianna przyjęła pod swój dach synową – Annę. Nie był to jednak początek długiego pasma konfliktów. Przeciwnie, Marianna darzyła wielką troską i życzliwością młodych małżonków oraz ich dzieci.

Relacja z synową była przepełniona matczyną miłością. Prawnuczka błogosławionej tak opisuje swoją babcię, Annę:

Nigdy nie powie o Mariannie inaczej jak „mama”, z którą pracowała ciężko na roli*. Wspólnie jadły, śpiewały Godzinki, dzieliły życie.

Wojna przerywa sielankę

Szczęście rodziny Biernackich nie trwało jednak długo. W lipcu 1943 r. do drzwi załomotało niemieckie wojsko. Stanisławowi i Annie nakazano natychmiast opuścić dom. Znaleźli się na liście 50 mieszkańców przeznaczonych do rozstrzelania, w odwecie za śmierć jednego niemieckiego policjanta.

Wówczas Marianna padła do nóg esesmana, błagając: „Jak ona pójdzie? Jest przecież w ostatnich tygodniach ciąży! Ja pójdę za nią!”. Żołnierz zgodził się na tę propozycję. Błogosławiona Marianna i jej syn Stanisław trafili do więzienia. 13 lipca, razem z innymi mieszkańcami Lipska, zostali rozstrzelani.


Od lewej do prawej: Św. Augustyn z matką, św. Moniką, obraz autorstwa Ary Scheffer, 1846 r. Dziewica z dzieciątkiem i św. Anna, obraz Leonardo Da Vinci z ok. 1503-1519 r.

Czytaj także:
10 świętych matek. Co mówią o wychowywaniu dzieci?

Wzór teściowej

Ofiara błogosławionej Marianny wciąż przynosi owoce. Heroizm tej niezwykłej kobiety, którą Kościół stawia za wzór, daje nam obraz pięknej miłości. Miłości, jaka powinna cechować relację teściowej z synową. Taka bliskość jest możliwa. Prawnuczka błogosławionej wspomina:

Kiedyś wyciągnęłam z szafy zdjęcia i przeglądałam je. Do pokoju weszła babcia Anna. Delikatnie, lecz zdecydowanie wyjęła z moich rąk fotografie Marianny, ucałowała je i przytuliła do serca. Dzisiaj już rozumiem ten gest.

Takiej pięknej relacji z teściową życzę sobie i każdej żonie. „Ja pójdę za nią”te słowa weźmy sobie głęboko do serca. Błogosławiona Marianno, módl się za nami!




Czytaj także:
Mam fajnego tatę. Oto czego nauczyły mnie jego zakochane we mnie oczy

* Cytaty pochodzą z artykułu, który ukazał się w „Echu Katolickim” 27/2012

Tags:
błogosławienirodzinateściowie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
TUDO SOBRE MINHA MÃE
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jedne...
ŚRODA POPIELCOWA
Vaticannews.va
Zmiana w liturgii Środy Popielcowej. Kard. Sa...
WYROK WYKONANY, LISA MONTGOMERY
Aleksandra Gałka
Lisa Montgomery jednak stracona. Apele adwoka...
ZNANE OSOBY, KTÓRYCH DZIECI SĄ CHORE
Redakcja
12 znanych osób i ich dzieci z niepełnosprawn...
RĘKA SYPIĄCA PIASEK
Piotr Bogdanowicz
Grzechy, które wołają do samego Boga. Są taki...
DUSZE CZYŚĆCOWE WEDŁUG MISTYCZEK
Roberta Sciamplicotti
Dusze czyśćcowe według 13 mistyczek: są smutn...
Piotr Jarosiewicz
Ksiądz mówi do mamy: kocham cię. Matka na to:...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail