Aleteia

„Booożena, króluj nam!” Czyli pomyłki w pieśniach kościelnych cz.2

Udostępnij
Komentuj

Sponsorami niniejszego tekstu są nasi niezawodni Czytelnicy. 🙂

Sądziliśmy, że temat pomyłek w pieśniach kościelnych został już po naszym pierwszym artykule wyczerpany. Niektóre z nich są w końcu już klasyką gatunku – np. „nacudio nasza”, „chlast w mordę Samsona”, „tyś na pustkowiu sklep otworzył, Panie”. Nasi Czytelnicy zaskoczyli nas jednak niczym przegrana Polaków z Danią 0:4. Okazało się bowiem, że przykładów przeinaczeń, obok których nie można przejść bez (u)śmiechu, jest zdecydowanie więcej! Oto niektóre z nich.

Jeśli jeszcze nie czytaliście poprzedniej części, nic straconego! 👇

 

Znasz Pana Wieczernika?

Albo Pana Karminasa?

 

Już widzę Twój uśmiech na twarzy, gdy następnym razem usłyszysz tę pieśń

 

Haraszo?

 

Ktoś w komentarzach pisał, że śpiewali tę pieśń gdy na rekolekcjach szalała grypa żołądkowa…

 

A spróbuj upaść tylnim czołem

 

Z Maryją pod rękę pójdę wszędzie!

 

Śmierć i trwoga => śmierdzi noga

 

Czasem te pomyłki powodują tęgie rozkminy…

 

Angielskie Porsche? Niemcy byliby obrażeni!

 

Dzieci, ach te dzieci ❤

Sam przez długi czas nie rozumiałem, co w tej pieśni się śpiewa tak naprawdę

 

I cały sens „Barki” stanął na głowie

 

Pieśń po podatnikach polskich…

 

…czy też o myśliwych

 

A Maryja z Nazaretu 😉

 

Nie ma tu nic śmiesznego, mi kiedyś na religii groził…

 

A to tak to wygląda!

 

Jeśli masz jeszcze inne przykłady, których tutaj nie wymieniłem, nie krępuj się i wpisz je w komentarzu! Nie śmiej się z tego sam/sama! 🙂

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail