Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKultura
line break icon

Przeżyła rzeź w Rwandzie. Ocalała, by mówić i przebaczyć

Immaculée IIibagiza

Wydawnictwo Duc in Altum

Ewa Rejman - publikacja 03.11.17

Zabiłem już 399 tych karaluchów, ona będzie 400 – krzyczał jeden z oprawców. Immaculèe llibagiza przeżyła w Rwandzie rzeź Tutsi. I wybaczyła mordercy jej bliskich.

W ciągu trzech miesięcy w Rwandziewymordowano milion ludzi. Immaculèe llibagiza jest jedną z tych, którzy przeżyli rzeź Tutsi. Poznaj jej niezwykłą historię.

***

Immaculée  urodziła się w raju, a przynajmniej tak jej się wydawało. Otoczona miłością obojga rodziców, uwielbiana przez braci, zaprzyjaźniona z całą wioską dziewczynka nie bała się niczego. Może tylko nie lubiła zostawać sama w ciemności.

Pewnego razu nauczyciel w szkole kazał wstać wszystkim dzieciom z plemienia Tutsi. Immaculée siedziała zdezorientowana. Nie wiedziała, co ma robić, bo nikt w domu nie powiedział jej, czy jest z Tutsi czy Hutu. Rodzice nie sądzili, że przynależność plemienna ma znaczenie, ludzie dzielili się na dobrych i złych, nie na Tutsi i Hutu.

Rwanda. Znajomi nie mogą zabijać

Nie wszyscy jednak byli tego zdania. Na początku 1994 roku coraz częściej można było usłyszeć w radio komunikaty: „Te karaluchy Tutsi są tu tylko po to, żeby nas zabić. Nie ufajcie im. To my, Hutu, musimy działać pierwsi”. Ludzie stawali się coraz bardziej nerwowi, ale nie chcieli wierzyć, że radiowe groźby zostaną wcielone w życie. Widząc strach Immaculée, tato zapewniał z uśmiechem, że ją obroni. Chcąc chronić córkę powiedział jej, aby zatrzymała się u znajomego pastora z plemienia Hutu. Zapewniał, że za kilka dni, kiedy sytuacja się uspokoi, sam po nią przyjdzie.

Immaculée nie chciała zostawiać ojca, ale on czuł się odpowiedzialny za rodzinę i za ludzi, którzy ufając mu, przychodzili prosić o pomoc. Kiedy tylko odprawił córkę, poszedł do swojego dobrego znajomego, burmistrza z plemienia Hutu, błagać o ochronę i żywność dla zgromadzonych na stadionie uchodźców. Został zastrzelony, kiedy tylko się pojawił. Immaculée czekała na ojca ukryta w maleńkiej łazience pastora. Nie traciła nadziei na szczęśliwe zakończenie. W końcu wśród Hutu mieli wielu dobrych znajomych, którzy z pewnością mogli im pomóc.

Rzeź w Rwandzie. Trzy miesiące w kryjówce

W mikroskopijnej kryjówce leżało na sobie osiem przerażonych kobiet, którym nie wolno było mówić, aby się nie zdradzić. Immaculée spędziła tak trzy miesiące. Nieustannie się modliła, czuła, że nie potrafi robić już nic innego. Walczyła w niej naturalna nienawiść do morderców i wyniesione z domu przekonanie, że wszyscy, także ci najgorsi, są Bożymi dziećmi.

Szukając sposobu, aby oderwać myśli od rozgrywających się na zewnątrz okropności, postanowiła poprosić pastora o słownik francusko-angielski i zaczęła uczyć się nowego języka. Mężczyźnie pomysł wydał się absurdalny, ale przystał na jej prośbę i przyniósł jej potrzebne książki. Immaculée miała już swój plan. Kiedy to wszystko się skończy będzie pracować w ONZ i w ten sposób chronić bezbronnych ludzi. A do tego potrzebny jej był angielski.

Spustoszona Rwanda

Służący pastora w końcu zaczął coś podejrzewać i doniósł na niego do Hutu. Mordercy przetrząsnęli cały dom, ale nie znaleźli ukrywających się kobiet. Zapowiedzieli jednak, że jeszcze tu wrócą. Zależało im szczególnie na Immaculée, bo okolica domu pastora była ostatnim miejscem, w którym ją widziano. Jedynym ratunkiem wydała się ucieczka do francuskich wojsk, które po trzech miesiącach rzezi przybyły do Rwandy organizować azyl dla ocalałych.

Udało im się. Immaculée chciała wracać do domu i rodziny, ale jej dom został doszczętnie spalony, a rodzina wymordowana. Jedyne, co jej pozostało to sen, w którym widziała bliskich szczęśliwych i proszących ją, aby nie pogrążała się w rozpaczy. Wierzyła, że ten sen jest odpowiedzią na jej modlitwy. Próbowała wracać do życia.

Przeżyła rzeź w Rwandzie. Pracuje w ONZ

Nie porzuciła planów pracy w ONZ i kiedy tylko było to możliwe, udała się do jej siedziby. Sekretarka odprawiła ją z kwitkiem, ale na schodach zatrzymał ją mężczyzna, który na wieść o tym, że szuka pracy, wręczył jej wizytówkę i poprosił, aby przyszła następnego dnia. Był to Pierre Mehu, rzecznik prasowy Misji ONZ ds. pomocy Rwandzie. Wysłuchał historii Immaculée i jej zmagań z nauką angielskiego. Zaproponował przyspieszony kurs języka i pracę. Powiedział, żeby od tej pory zwracała się do niego z każdym problemem jak do ojca.

Nigdy nie żałował okazanego serca. W 1998 roku Immaculée emigrowała do USA i rozpoczęła pracę w ONZ w Nowym Jorku. Zanim opuściła kraj, postanowiła zrobić jeszcze jedną, najtrudniejszą w swoim życiu rzecz.

„Hutu to diabły”

Kiedy przebywała jeszcze w ochranianym przez Francuzów obozie dla uchodźców zaprzyjaźniła się z kapitanem oddziału. Mężczyzna chciał się zemścić na Hutu za ich zbrodnie. W czasie rozmowy w cztery oczy zaproponował, żeby podała mu nazwiska morderców jej rodziny, a on natychmiast rozkaże ich zabić. „Hutu to diabły, nienawidzę ich wszystkich” – dodał. Immaculée czuła, że zemsta nie przyniesie jej ukojenia. Nie skorzystała z propozycji kapitana. Pragnęła zdobyć się na coś innego i po to zjawiła się w rodzinnych stronach

„Chcesz zobaczyć szefa gangu, który zabił twoją matkę i brata?” – spytał nowy burmistrz miasta, dawny przyjaciel jej ojca. Tak, zależało jej na tym. Burmistrz przywlókł za sobą z więzienia rozczochranego, utykającego starca w poszarpanym ubraniu. Immaculée od razu go rozpoznała. Był niegdyś dobrze prosperującym biznesmenem o nienagannych manierach, w podstawówce często bawiła się z jego dziećmi. W czasie masakry dołączył do mordujących, a matka i brat Immaculée byli tylko jednymi z jego ofiar. To on, w czasie kiedy ukrywała się w łazience, krzyczał, że chce ją zabić, żeby mieć na koncie kolejnego „karalucha”. To on ograbił dom jej rodziców i zabrał maszyny rolnicze jej ojca. Immaculée patrzyła na łkającego przed nią człowieka, czekającego na słowa nienawiści, oplucie.

Dotknęła lekko jego dłoni i zrobiła to, po co tu przyszła. „Przebaczam ci. Przebaczenie to jedyne, co mogę dać” – powiedziała.

*Na podstawie książki „Ocalona, aby mówić” Immaculée IIibagiza, Duc in Altum, Warszawa 2010




Czytaj także:
„Spotkałam się z tym, który mnie zgwałcił. Chciałam spojrzeć mu w oczy”


PTAKI ŚPIEWAJĄ W KIGALI

Czytaj także:
Co pallotyni robili na planie filmu „Ptaki śpiewają w Kigali”?


JOWITA BUDNIK

Czytaj także:
Budnik: Każdy film zmienił coś w moim życiu [wywiad]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
przebaczenieRwanda
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail