Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
For Her

Szymon Majewski: Polecam bycie razem, czyli magia podpórki

SZYMON MAJEWSKI

Archiwum autora / East News / Getty Image

Szymon Majewski - publikacja 03.11.17

Jakby mnie teraz nagle zapytał ktoś wątpiący w bycie razem: „Co jest najfajniejsze w małżeństwie?” to bym odpowiedział, że najlepsze jest być sobie podpórką, podbudówką, oparciem.

Takim krzesłem wg ogólnie przyjętego schematu powinien być facet, ale na szczęście to już się skończyło i w miarę jak panie nam się wzmocniły, a my, panowie osłabliśmy, podpórką już może być każdy.

Wiecie, z czym się najbardziej męczyłem na pierwszych randkach? Że się wzruszam w kinie albo na koncercie. A jak tu się miałem nie wzruszać, gdy obok mnie siedziała Madzia i byliśmy na koncercie ukochanego Marka Grechuty? Łzy same ciekną wtedy z podwójnego szczęścia. W kinie to jeszcze ciemność mnie ratowała, zresztą zawsze udawałem, że mam uczulenie. W sumie to jednak był rodzaj uczuciowego uczulenia, przeczulenia na uczucie.

Pamiętam, jak na koncercie Hanny Banaszak siedziałem z ręką na głowie, łokciem zasłaniając twarz od strony Magdy. Facet przecież nie płacze! Ten waleczno-podwórkowy stereotyp trzymał mnie za spojówki. Nie ryknę i już. Choćbym utopił się łzami.

Teraz po 25 latach małżeństwa moja żona wie, kiedy „siąpię”, które momenty i jakie sytuacje zwilżają oczy męża. Jest parę takich tematów, Mama, zawsze Dziadek i nasze powstania, na warszawskim skończywszy.

I ja też dobrze wiem, kiedy moja Madzia słabnie, traci magnez i popada w niekorzystny biomet.


SZYMON MAJEWSKI

Czytaj także:
Szymon Majewski: Spowiedź pantofla!

ŻONA SZYMONA MAJEWSKIEGO
Archiwum autora

I to jest fajnie w starym małżeństwie, że buduje się system wzajemnego ostrzegania, bezprzewodowy, pozawerbalny, czytamy się „między wierszami” i wiemy, kiedy iść sobie z pomocą. Nie chodzi tu bynajmniej o szybkie dobiegnięcie z chustką i podanie ziółek.

Bo życie wraz z tym, jak maluje nas siwizną, podrzuca nam przeróżne przeszkody do pokonania. I są one czasami za trudne dla mnie, a czasami dla mojej żony.

Pamiętam, jak moja Madzia była mi podpórką, gdy odeszła moja mama, a ja w ferworze Szymon Majewski Show, nawet nie czułem, że się zapadam. Ja z kolei (mam nadzieję) byłem jej zbroją, gdy spaliło nam się mieszkanie, co dla niej, kobiety, dla której nasze gniazdko było szczególnie ważne, było wielkim dramatem.

Czasami jedno spojrzenie na żonę lub męża i drugie już wie, że czas przejąć pałeczkę w tej sztafecie małżeńskiej.

To dotyczy tych wielkich przeszkód i tych mniejszych, które tka nam życie. Pamiętam, jak moja żona próbowała załatwiać sprawę w PINB-e, chodziło o dokument zezwalający na zamieszkanie w dopiero co zbudowanym domu. Ilość papierów urosła pod sufit, druczki się zmieniały, nie różniąc się od siebie niczym, punkty, podpunkty, paragrafy, ustępy. Któregoś dnia moja żona weszła i usiadła na kanapie. Minę miała taką, że bez słowa wziąłem karton z papierami i ruszyłem w gąszcz urzędów.

Los plecie się różnie, moje doświadczenie to obraz mojej samotnej mamy próbującej sobie poradzić z życiem. Brak taty był dla nas bardzo odczuwalny. Widząc to, obiecałem sobie, że moja Magda będzie zawsze obok miała swojego Szymona.

Tak, na problemy stanowczo polecam mebel dla dwojga zwany małżeństwem.

Z podwójnym oparciem, na czterech nogach.

Nic tylko się opierać wzajemnie.


UŚMIECHNIĘTA KOBIETA

Czytaj także:
Kobieta – pomoc dla mężczyzny?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
felietonmałżeństwoSzymon Majewski
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail