Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Gospodyni mocno zganiła ks. Karola Wojtyłę. Nie zgadniecie za co

KSIĄDZ KAROL WOJTYŁA
EAST NEWS
Udostępnij

„On będzie dziadem do śmierci…” – mówiła o księdzu Wojtyle pewna gospodyni. Ta opowieść wiele mówi o cichej działalności świętego papieża.

Ksiądz Karol Wojtyła po święceniach przez dwa lata studiował na papieskiej uczelni „Angelicum” w Rzymie, pisząc doktorat dotyczący problematyki wiary u św. Jana od Krzyża. Gdy wrócił do Polski w 1948 r., krakowski arcybiskup skierował go na pierwszą parafię – do miejscowości Niegowić w gminie Gdów. Spędził tam niecały rok jako wiejski wikary, po czym został przeniesiony do Krakowa.

Tak Jan Paweł II wspominał posługiwanie w Niegowici w książce „Dar i tajemnica”: „Uczyłem religii w pięciu szkołach podstawowych, w wioskach należących do parafii w Niegowici, do których dowożono mnie wozem konnym lub bryczką. Zapamiętałem życzliwość tak ze strony grona nauczycielskiego, jak i parafian”.

A jak zapamiętali go parafianie? Oto relacja księdza, który trafił na tę samą parafię jako drugi z kolei ksiądz po Karolu Wojtyle. Gospodyni wciąż miała żywo w pamięci obraz wikarego Wojtyły, którego ostro zganiła. Za co? Posłuchajcie relacji ks. prof. Mariana Jakubca:

Jeśli nie widzisz tego filmu, kliknij tutaj

 

Film pochodzi z zasobów Centrum Myśli Jana Pawła II 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail