Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Słownik Kobiet: Myśli 

Słownik kobiet: Myśli
Udostępnij

Jesteśmy oceniane od dziecka, ekspansywnie i kompletnie. Już w pierwszych latach życia doczepia się nam etykietki – ładna, brzydka, szybka, wolna, chuda, gruba, mądra, głupia. Komentuje się to, co robimy, jak robimy, kiedy robimy, etc. Jesteśmy pod ciągłym ostrzałem negacji lub zachwytów. Nasiąkają nimi nasze ciała i myśli.

Co by się stało, gdybyśmy choć na chwilę pomyślały, że wszystkie zdania i opinie wygłoszone na nasz temat po prostu… znikły? Co byśmy poczuły, wyobrażając sobie, że cały ciężar, który nosimy na swoich barkach po prostu… rozpłynął się w powietrzu?

Najpewniej doświadczyłybyśmy ulgi. Niesamowitej. Później jednak coś zaczęłoby nas niepokoić. Jeśli bowiem nie jestem taka, jaką widzą mnie inni ludzie, pozostaje tylko to, co myślę o sobie sama. No właśnie. Co myślę? Co o sobie wiem, a co pozostaje niedosięgłe, ukryte?

Jesteśmy oceniane od dziecka, ekspansywnie i kompletnie. Już w pierwszych latach życia doczepia się nam etykietki – ładna, brzydka, szybka, wolna, chuda, gruba, mądra, głupia. Komentuje się to, co robimy, jak robimy, kiedy robimy, etc. Jesteśmy pod ciągłym ostrzałem negacji lub zachwytów. Nasiąkają nimi nasze ciała i myśli.

Czytaj także:
Słownik kobiet: Emocje

 

Druzgocące odkrycie

Myśli pochodzą z naszego serca, ale tak naprawdę są konstruktem bardzo złożonym. Bardzo istotne jest to, na ile rozpoznajemy wewnętrzne głosy. Pamiętam moment w życiu, w którym zaczęłam rozpoznawać, kto we mnie mówi. Nie, oczywiście, że nie odbywało się to poprzez zidentyfikowanie konkretnego brzmienia rozchodzącej się wewnątrz mnie treści –  „wujek Marian”, „mama”, „były chłopak”. Odgadywanie autora danych myśli i idei jest nieco bardziej subtelne. Mnie uczyły tego uczucia. Po prostu nakierowywały mnie na osoby, przy których doświadczałam takich lub innych emocji. Pomagały oddzielić ziarno od maku.

Odkrycie jest druzgocące. Jesteśmy przesiąknięte tym, co mówią o nas inni ludzie. Powiem więcej – jesteśmy wychowywane do tego, by żyć tak, aby móc sprostać oczekiwaniom. Jeżeli będąc dziewczynkami musiałyśmy za wszelką cenę dopasowywać się do nastrojów i tendencji osób nas otaczających, samodzielne myślenie może jawić się nam jako akt niebezpieczny lub wręcz zbrodniczy. Możemy gorąco przeżywać pojawienie się w nas potrzeby niezależności lub – co jeszcze „gorsze” – przekazywanie tych myśli na głos, w świat, dzielenie się nimi z innymi ludźmi.

Czytaj także:
Słownik kobiet: lalka

 

Świat ze mną jest piękniejszy

Paradoksalnie, to, co jest najbardziej autorskie i nasze staje się najpiękniejszą możliwą rzeczą, jaką możemy dać sobie i światu. Idąc dwa dni temu Saską Kępą, przeczytałam afirmujący tę myśl napis: „Świat z Tobą jest piękniejszy”. Gdybyśmy postanowiły nie obawiać się tak bardzo siebie, swoich myśli, swoich inspiracji, swoich pomysłów, swoich wątpliwości, swoich poglądów, okazałybyśmy światu więcej dobrodziejstwa niż w chwili, gdy decydujemy się zamykać swoje umysły i usta.

Żeby dotrzeć do przekonania o tym, że jesteśmy potrzebne i wartościowe, trzeba nam wpierw dokonać rozpoznania myśli w nas. Z czasem może się okazać, że w niezidentyfikowanej masie głosowej istnieją takie zdania, które odbierają nam prawo do oddychania i doświadczania. Możemy znaleźć też wypowiedzi zmuszające nas do ciągłego udowadniania sensowności naszego istnienia. Jeśli znajdziemy tych, od których pochodzą, będziemy mogły zdecydować, czy nadal chcemy ich słuchać.

W końcu trafimy na myśli, które nie przynoszą nam szkody – ani w postaci zadawania nam ran, ani w formie napompowanego pochlebstwa. Myśli, które napełniają nas pokojem. Myśli budujące, otwierające i inspirujące do przemian. Za tymi myślami warto pójść. Jak je rozpoznać? Jak konkretnie brzmią? Nie wiadomo. Jednak, gdy się pojawią, będziemy wiedziały, że to one.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail