Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czujesz, że twoje życie zbyt pędzi? Zacznij przycinać

ODPOCZYNEK
Paola Chaaya/Unsplash | CC0
Udostępnij

Jedynym sposobem na to, aby mieć czas na relaks i odpoczynek jest zaplanowanie go. Inaczej się nie da.

Przestrzeń

W końcu udało mi się zapakować ubranka, z których wyrósł mój Smyk i przekazać je dalej. Byłam przeszczęśliwa, gdy widziałam, jak dwie ogromne torby opuszczają mój dom. Czułam, że odzyskałam przestrzeń. Nie myślałam, co z nią zrobić, jak ją wykorzystać. Po prostu ją wyczyściłam i zostawiłam.

Dzień się jeszcze nie skończył, gdy zadzwoniła do mnie koleżanka z informacją, że ma dla mnie paczkę ubrań po jej dzieciach. Właśnie też wtedy teściowa obdarowała mnie kilkoma drobiazgami na święta. Pewnie to przypadek, zwykły zbieg okoliczności, że dostałam nowe rzeczy w momencie, gdy uwolniłam trochę przestrzeni w domu. Jednak śmiałam się w sercu, że wszechświat nie lubi pustki i jak tylko się zwalnia miejsce i nie ma się na nie pomysłu, to jakoś tak automatycznie się ono wypełnia.

 

Planuj czas

Dokładnie tak samo jest z twoim czasem. Jeżeli świadomie, z rozmysłem nie będziesz planować swojego czasu, to on sam się wypełni, a ty będziesz marzyć o chwili spokoju i oddechu. Jedynym sposobem na to, aby mieć czas na relaks i odpoczynek jest zaplanowanie go. Inaczej się nie da.

Nadal zdarza mi się wpaść w pęd i wir zdarzeń. Grudniowy czas szczególnie temu sprzyja. Jednak w tym roku bardzo bliskie jest mi hasło, aby na swoje życie patrzeć jak na różany krzew, który wymaga przycinania.

Nigdy nie uprawiałam różanego krzewu, dlatego zdumiałam się, gdy odkryłam, że przycina się w nim zarówno te gałązki i pąki, które są martwe, jak również te, które są w porządku, ale nie są najlepsze. Odcina się wiele z nich po to, aby te z największym potencjałem rozkwitły najpiękniej.

Pomyśl, nie da się spełnić wszystkich powinności i obowiązków zawodowych, domowych, relacyjnych. Nieważne, jak bardzo będziesz się starać zawsze coś będzie niezrobione. Jest tego więcej niż dostępnego czasu i sił.

 

Powiedz „nie” perfekcjonizmowi

Często dążymy do perfekcjonizmu. Karmimy się wyidealizowanym światem mediów społecznościowych, w których mamy kilkorga dzieci świetnie same ogarniają dom, pracują, a do tego mają czas na autentyczne bycie z mężem i pociechami, relaks i danie o siebie. One nigdy nie są zmęczone, za to na każdym zdjęciu wyglądają perfekcyjnie.

Na początku takie obrazy wpędzały mnie w poczucie winy, bo jak one dają sobie radę z dwójką czy trójką dzieci, to co ze mną jest nie tak, że ledwo ogarniam rzeczywistość z jednym? Teraz mam trochę więcej dystansu i staram się pamiętać, że zdjęcie to tylko fragment rzeczywistości.

Po sobie wiem, że jeżeli chcę zrobić jedną rzecz, to dzieje się to kosztem czegoś innego. Dlatego muszę przycinać, świadomie wybierać, w co wkładam swoją energię. Są to często wybory między czymś dobrym a lepszym.

 

Przycinanie

Na początku trudno to zastosować do własnego życia. Przycinanie wymaga ustalenia priorytetów. Wybrania tego, co dla ciebie jest najważniejsze. A także co dla mnie było najtrudniejsze, odrzucenia tego co dobre, na rzecz tego, co jest lepsze.

Dużo czasu zajęło mi zaakceptowanie, że część znajomości się skończy lub pozostanie na luźnym poziomie. Ale dzięki temu mam teraz dużo głębsze i bliższe relacje z kilkoma przyjaciółmi, a o tym zawsze marzyłam.

Nadal trudno mi odmawiać, gdy dostaję zaproszenie, ale pamiętam, że muszę mieć czas na budowanie bliskości z mężem i dzieckiem. Nie chcę się obudzić za kilka lat i zobaczyć, że jesteśmy sobie obcy. Dlatego przycinam moje zaangażowania w pracę, w działalność we wspólnocie czy działalność charytatywną. Nadal te rzeczy robię, ale w mniejszym stopniu.

Jest adwent, czas oczekiwania, robienia miejsca na przyjście Pana Jezusa. Zachęcam: zatrzymaj się i zastanów, w jakich obszarach możesz coś przyciąć, zminimalizować, odrzucić, aby zyskać czas i energię, którą zainwestujesz w coś, co ma prawdziwą wartość. W coś co jest zgodne z twoim powołaniem. W coś, dzięki czemu będziesz czuła się bardziej spełniona i szczęśliwa. W coś, co da ci odetchnienie, ulgę i pokój.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail