Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 12/04/2021 |
Niedziela Bożego Miłosierdzia
home iconStyl życia
line break icon

Boisz się? Chcesz być odważny, ale nie wiesz jak? Możesz to zmienić

STRACH

Marina Vitale/Unsplash | CC0

Ilona Przeciszewska - 24.02.19

Nie musisz poddawać się swoim obawom. Uwierz, że możesz sobie z nimi poradzić i już dziś zacząć żyć inaczej. Nie czekaj na tzw. dobry moment, bo ten najlepszy jest właśnie teraz.

Boisz się?

Ciągle się czegoś obawiasz? Pragniesz pozbyć się swoich lęków, a jednak ślepo za nimi podążasz? Twoje decyzje są oparte na tym, czego się boisz i czego musisz unikać, a nie na tym, co jest dla ciebie ważne i za czym chcesz pójść?

Ciągle przed czymś uciekasz, z czegoś rezygnujesz, wycofujesz się? Patrzysz na innych, którzy osiągają sukcesy i zazdrościsz im tego, że nie boją się robić w życiu tego, czego chcą? Zastanawiasz się, jak stać się odważnym człowiekiem? Jak radzić sobie ze swoimi obawami?

Lęk jest potężną siłą, która może zawładnąć naszym życiem. Ujawnia się on na poziomie naszych myśli, uczuć i zachowań. Generuje negatywne przekonania na temat nas samych, świata i innych ludzi. W naszym ciele odczuwamy nieprzyjemne emocje, napięcie, ból. Lęk może sprawić, że zachowujemy się w taki sposób, jaki nie chcemy, a to nas frustruje, męczy, powoduje bezradność. Jak wyjść z błędnego koła zastraszenia i niemocy?

Przede wszystkim uznaj swój lęk i zaakceptuj go. Każdy z nas się czegoś boi. Odwaga nie polega na braku odczuwania obaw. To raczej zdolność do działania wbrew swojemu lękowi. Obserwując ludzi, którzy podejmują różnego typu wyzwania, możemy myśleć o nich jako o odważnych osobach, których lęk nie dotyczy. Nie jest to jednak prawda.

Takie osoby po prostu skutecznie radzą sobie ze swoimi obawami. Nie ma więc ludzi odważnych i tchórzliwych, ponieważ wszyscy należymy tak naprawdę do obu kategorii. W każdej chwili możemy stać się i jednymi, i drugimi, decydując się pójść za lękiem lub nie. Być może będziesz potrzebował włożyć więcej wysiłku i czasu w pokonanie swoich obaw niż inne osoby, ale to nie oznacza, że zmiana jest niemożliwa. Jedyne, czego potrzebujesz, to w nią uwierzyć i zacząć nad sobą pracować.




Czytaj także:
Dlaczego 2019 może skończyć się bez Aleteia.pl?

Nazwij swój lęk

Pomocne będzie nazwanie swojego lęku, gdyż nierozpoznane emocje rządzą nami najbardziej. Zadaj sobie pytanie, czego się obawiasz? Może się okazać, że próba określenia tego, czego się boimy, będzie dla nas bardzo trudnym zadaniem lub wręcz niemożliwym do samodzielnego wykonania. Silne lęki są w nas głęboko ukryte.

Tkwią w nieświadomej części naszej psychiki, do której nie mamy dostępu. Nie jesteśmy w stanie o nich pomyśleć. Wiemy wówczas, że się boimy, ale nie wiemy czego. Niekiedy potrzeba dużo czasu, aby odkryć to, co stanowi źródło naszych lęków. Niezbędna może okazać się w tym celu pomoc psychoterapeutyczna. Niektóre obawy możemy jednak sami sobie uświadamiać i rozpoznawać, a tym samym przejmować nad nimi panowanie.

Czasami wystarczy chwila refleksji nad tym, co myślimy i przeżywamy w związku z daną sytuacją, aby lęk minął albo znacząco się zmniejszył. Możesz też nazywać swoje lęki poprzez próbę opowiedzenia o nich osobie, której ufasz. Być może ułatwi to identyfikacje twoich obaw. Ponadto samotność i życie w społecznej izolacji potęguje nasze obawy, a ich wysłuchanie i zrozumienie przez drugą stronę może być uzdrawiające.

Poczucie własnej wartości

W określeniu tego, czego się boisz, może pomóc ci znajomość pewnych obszarów, wokół których bardzo często „krążą” nasze obawy. Pierwszym takim obszarem jest poczucie własnej wartości. Lęki w obrębie tej kategorii to na przykład lęk przed popełnieniem błędu, obawa przed porażką, przed tym, że sobie nie poradzimy, nie damy rady, że inni nas wyśmieją, dowiedzą się o tym, co jest w nas kruche. Nierzadko boimy się odkryć słabość nawet przed samym sobą.

Często lęk z tej kategorii powoduje, ze izolujemy się przed światem i ludźmi, żyjemy w samotności, nie podejmujemy ryzyka, nie realizujemy upragnionych celów. Nie chcemy się odsłaniać, narażać na ryzyko zranienia, upokorzenia, wstydu. Lęki służą temu, aby chronić nasze wątłe poczucie wartości, ale z drugiej strony stanowią swego rodzaju pułapkę, z której jedyne wyjście polega na „wystawieniu się”. Czy chcesz podjąć to ryzyko?

Mając niskie poczucie wartości, bardzo często boimy się odrzucenia ze strony innych osób. Idąc za tym lękiem, możemy dojść do miejsca, gdzie przestajemy być sobą, nieustannie postępując wbrew sobie na rzecz spełniania oczekiwań innych osób. Owa strategia pozwala nam niejako „zatrzymać” ludzi przy sobie i nie dopuścić do ewentualnej samotności. Jest to jednak metoda krótkoterminowa, bo z pewnością nadejdzie moment, kiedy nie dasz rady. Potrzebujesz zatem uwierzyć, że niektórzy ludzie będą chcieli z tobą być, niezależnie od tego, czy zrealizujesz ich prośby. Będą też tacy, którzy odejdą, ale zostaną ci z którymi możesz zbudować prawdziwą relację, w której będziesz mógł trwać bez nieustannego lęku przed opuszczeniem. Każdy z nas pragnie szacunku i miłości ze strony innych. Tobie także się ona należy.

O co się boimy?

Powszechnie boimy się również o swoje bezpieczeństwo, zarówno to fizyczne, jak i emocjonalne. To jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Boimy się zagrożenia życia, zdrowia czy utraty materialnych dóbr. Lubimy powracać do znajomych miejsc i dbamy o stabilność relacji. To naturalne i dobre dla każdego z nas. Czasami możemy być jednak przekonani, że jesteśmy w stanie ochronić siebie przed wszystkimi niebezpieczeństwami, a wówczas zaczynamy obsesyjnie kontrolować naszą rzeczywistość.

Tymczasem prawda jest taka, że tylko częściowo mamy wpływ na to, co dzieje się w naszym życiu. Potrzebujesz ten fakt uznać, a tym samym uwolnić się od kosztownej i zbędnej pracy chronienia siebie przed czymś, co i tak może się wydarzyć. Antycypowanie negatywnych sytuacji w naszym życiu nie przyniesie nam żadnej korzyści, a może zniszczyć radość i spokój obecnej chwili, w której nic nam nie zagraża.

Część naszych obaw może dotyczyć wewnętrznej rzeczywistości nas samych. Często boimy się tego, co przeżywamy, przerażają nas niektóre obecne w nas uczucia i myśli. Nasz lęk wzbudzają głównie nieprzyjemne uczucia, takie jak wrogość czy zazdrość. Są to tzw. zakazane emocje, których nie chcemy dopuszczać do świadomości. Kryjemy je przed sobą i światem.

Każde uczucie jest dobre

Być może poradzenie sobie z owym lękiem ułatwi ci przekonanie siebie co do tego, że każde uczucie jest dobre i czemuś służy – może dać ci ważną informację, potrzebną do zdrowego funkcjonowania w świecie. Emocje nie dzielą się na dobre i złe, a bardziej na te mniej lub bardziej przyjemne. Wszystkie jednak domagają się twojej uwagi i akceptacji.

Możemy bać się również przemijalności naszego życia. Jedyna recepta na tą obawę to bycie „tu i teraz” i pełne czerpanie z aktualnego momentu życia. Wdzięczność za wszystko co się w nim dzieje, co nas otacza i kim stajemy się każdego dnia. Ważne może być również bycie z innymi z otwartością i chęcią dzielenia się tym, co otrzymaliśmy od życia.

Pamiętaj zatem, że nie musisz poddawać się swoim obawom. Uwierz, że możesz sobie z nimi poradzić i już dziś zacząć żyć inaczej. Nie czekaj na tzw. dobry moment, bo ten najlepszy jest właśnie teraz.


KRYZYS MAŁŻEŃSKI

Czytaj także:
Pożegnaj małżeński kryzys. Sprawdzone sposoby


BOISZ SIĘ ZMIAN?

Czytaj także:
Boisz się zmian? Jest sposób, by sobie z tym poradzić


PANICZNY STRACH PRZED PORODEM

Czytaj także:
Panicznie boisz się porodu? Sprawdź, czy nie cierpisz na tokofobię

Tags:
lękrozwójstrach
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail