Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Najłatwiej rzucić kamieniem w anonimowego człowieka [komentarz do Ewangelii]

KAMIENOWANIE SŁOWAMI

Shutterstock

Łukasz Kachnowicz - publikacja 07.04.19

Im bardziej poznajemy ludzi, tym mniej jest w nas ochoty rzucać w nich kamieniami. Najłatwiej rzuca się w kogoś anonimowego i jeszcze najlepiej wytłumaczyć to sobie walką w jakiejś słusznej sprawie.

Przyprowadzili do świątyni kobietę złapaną na cudzołóstwie i postawili na środku, tuż przed Nim. Chcieli ją skazać na ukamienowanie, pytali Go o zdanie. To była zagrywka, próba pochwycenia Go na słowie. Ona w ogóle się nie liczyła dla nich, miała być tylko pretekstem, narzędziem w ich planie. A potem mogli ją ukamienować. W końcu to tylko cudzołożnica.

Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem…

Wszystko odbyłoby się zgodnie z Prawem, a przecież Prawo było najważniejsze, było święte. Jeszcze do tego autorytet Mojżesza: „Mojżesz kazał nam takie kamienować”. Stała na środku, przerażona i upokorzona. Jezus nie dał jednak się wciągnąć w ich rozgrywkę.

Spokojnie schyla się i pisze palcem po ziemi, a potem dodaje: „kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. I nagle wszystko się zmieniło. Nagle prawo nie było ważne i Mojżesz, kamienie wypadły im z rąk, a oni jeden po drugim wycofywali się.

Został On i ona stojąca na środku. Tym razem jednak faktycznie była w centrum. Dla Jezusa nie była jakimś prawnym przypadkiem, kazusem, nie była okazją do rozprawienia się z uczonymi w Piśmie. Dla Jezusa była osobą, która stoi w centrum, ze względu na to, że jest osobą – wartością samą w sobie, godną szacunku, miłości. Nawet jeśli przed chwilą złapano ją na cudzołóstwie. Jezus zawsze stawia człowieka pośrodku, w centrum. Ani Prawo, ani autorytet Mojżesza nie są w stanie Mu przesłonić człowieka.

Jezus stawia człowieka w centrum. To zmienia perspektywę

Obserwuję różnego rodzaju dyskusje (czasem sam w nich uczestniczę), w których toczą się spory o różnego rodzaju sprawy światopoglądowe, kwestie społeczne, polityczne, religijne. Niestety, bardzo często gubimy w nich człowieka, konkretnego człowieka. Potrafimy walczyć zaciekle o idee, przekonania, wartości, poglądy, a jednocześnie w ogóle nie dostrzegać w tym ludzi, prawdziwych ludzi.

Jezus potrafił patrzeć na kwestie religijne, społeczne, prawne przez pryzmat konkretnego człowieka, a my czasami robimy kompletnie na odwrót. Postawienie konkretnego człowieka pośrodku często sprawia, że nasze wypracowane schematy i systemy zaczynają się sypać. Już nie mamy do czynienia z jakimś teoretycznym przypadkiem, ale z bardzo realnym człowiekiem i jego historią. To naprawdę potrafi zmienić perspektywę. Nagle rzeczywistość nie jest taka czarno-biała i zerojedynkowa.

A może Jezus nie pisał wcale na ziemi grzechów uczonych w Piśmie. Może napisał coś, co miało sprawić, żeby zobaczyli w niej człowieka. Może odsłonił im kawałek jej historii, jej marzeń, radości, lęków, coś z jej życia codziennego. I nagle przestała być tylko prowokacją, środkiem do celu, który można wykorzystać.

Im bardziej poznajemy ludzi, tym mniej jest w nas ochoty rzucać w nich kamieniami. Najłatwiej rzuca się w kogoś anonimowego i jeszcze najlepiej wytłumaczyć to sobie walką w jakiejś słusznej sprawie. Ale im bardziej go poznajesz, tym bardziej kamień wysuwa się z ręki. I może być tak, że zaczynasz odczuwać empatię, a to już jest funkcja serca i pochodna miłości.

Jezus stawia człowieka pośrodku, żeby można było się przyjrzeć jego rysom twarzy, spojrzeć mu w oczy, porozmawiać, posłuchać jego historii. Stawia człowieka pośrodku, po to, żeby go kochać, bo drugi człowiek jest nam zadany, aby go kochać.

I czytanie: Iz 43, 16-21
II czytanie: Flp 3, 8-14
Ewangelia: J 8, 1-11




Czytaj także:
Co Jezus powiedział nam tuż przed swoją męką?




Czytaj także:
7 najpiękniejszych cytatów z pism św. Jana Apostoła


BOMBKA NA DRZEWIE

Czytaj także:
Potrafisz w każdym kogo spotykasz rozpoznać twarz Chrystusa? [rozmowa]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ewangeliakomentarz do Ewangelii
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail