Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Kiedy marzenia nam nie służą?

MARZENIA
Pexels | CC0
Udostępnij

Jako osoba dorosła potrzebujesz pozbyć się górnolotnych idei w swojej głowie, a zwrócić się w kierunku czegoś bardziej prawdziwego, przyjmując zarówno to, co oferuje, jak i odbiera twoja własna rzeczywistość.

Warto marzyć?

Czasami zadajemy sobie takie pytanie. Zastanawiamy się, czy korzystne jest skupianie uwagi na swoich pragnieniach, skoro niektóre z nich być może nigdy się nie spełnią. Czy „opłaca” się je mieć i narażać się na ból związany z rozczarowaniem? Może lepiej pozbyć się swoich marzeń?

Z pewnością marzenia przynoszą nam wiele korzyści. Mogą dodawać nam życiowej energii na funkcjonowanie w tzw. szarej rzeczywistości wśród licznych, obciążających nas obowiązków oraz nadawać naszemu życiu kierunek, a może nawet sens. Ważne jest jednak to, jak myślisz o swoich marzeniach. Ich posiadanie wcale nie musi ci sprzyjać. Kiedy może się tak wydarzyć?

Niekiedy jesteśmy przekonani, że nasze marzenia koniecznie muszą się spełnić. W ten sposób narzucamy sobie presję oraz przymus ich realizacji. W ten sposób marzenie może stać się naszym „prześladowcą”. Mogą nękać nas na przykład obawy dotyczące tego, czy uda nam się osiągnąć nasz cel. Poza tym możemy za tzw. wszelką cenę próbować do czegoś dojść, nie zważając na podejmowane koszty, na przykład przeciążanie siebie oraz przytłoczenie różnego typu działaniami. Marzenie nie zbliża nas wówczas do życia, a wręcz może nas od niego oddalać. Pamiętaj zatem, że marzenia wystarczy po prostu mieć. Możemy starać się je spełnić, ale nie na ślepo, bez względu na wszelkie życiowe okoliczności.

 

Realne marzenia

Istotne może okazać się również formułowanie realnych marzeń. Nie chodzi o to, że muszą być one „przyziemne”. Można marzyć o wielkich, nietypowych sprawach, ale warto zadać sobie pytanie, czy na ten moment swojego życia mogę potencjalnie zrealizować swój zamiar. Powinieneś wziąć pod uwagę wszelkie swoje możliwości oraz ograniczenia. Jeżeli twoja życiowa sytuacja wskazuje na to, że prawdopodobnie nigdy nie osiągniesz tego, o czym myślisz, być może nie warto za tym podążać, skazując się na frustrację i rozczarowanie. Nie ma to nic wspólnego z czarnowidztwem oraz sabotowaniem możliwych sukcesów. Do tego równie często jesteśmy skłonni. Tak więc możesz pominąć obie skrajności i pomarzyć o czymś możliwie adekwatnym do tego kim jesteś i w jakim miejscu obecnie się znajdujesz.

Niekiedy mamy poczucie, że marzenie musi stanowić coś wielkiego, niepowtarzalnego. Tymczasem można mieć „małe” pragnienia, realizowane w codzienności i cieszyć się z nich tak samo jak w przypadku osiągania czegoś, co w naszej opinii uchodzi za bardziej elitarne. Mogą nam w tym przeszkodzić jedynie własne przekonania. Pamiętaj, że ty sam podejmujesz decyzję o tym, czy coś jest „małe” czy „duże”, z czego postanowisz być zadowolony, a za co chcesz być wdzięcznym.

 

Cele i działania

Marzenia mogą stracić swoją „moc” jeżeli ich realizowanie stanie się pewną rutyną. Może się tak wydarzyć, jeżeli posiadamy zbyt dużą liczbę celów, które pragniemy osiągnąć oraz zbyt intensywnie staramy się za nimi podążać. W pewnym momencie wpadamy w bezsens, ponieważ każde kolejne spełnione marzenie daje nam coraz mniej satysfakcji i zadowolenia. Warto abyś spróbował zrozumieć swoją niemożność do nasycenia się sukcesem czy przyjemnością. Być może potrzebujesz dostrzec i doświadczyć, że „nuda” podobnie jak aktywność może odegrać istotną rolę w twoim życiu.

Dążenie do realizowania swoich marzeń może nie być życiodajne również wtedy, gdy skupimy się głównie na powierzchownych pragnieniach, dążąc na przykład do spełniania różnych przyjemności, a nie realizowania głębszych wartości. Dużo prościej jest marzyć o czymś łatwiejszym, a trudniej zaplanować to, co będzie wymagało od nas więcej pracy. Może jednak warto zdobyć się na większy wysiłek, aby nareszcie osiągnąć to, czego naprawdę potrzebujesz.

Istotnym krokiem może okazać się próba przekucia swoich marzeń w konkretne cele i działania. W ten sposób bierzemy odpowiedzialność za własne życie. Przekonanie o tym, że może samo coś się w nim wydarzy czy zmieni, jest odzwierciedleniem magicznego, dziecięcego sposobu myślenia. Jako osoba dorosła potrzebujesz pozbyć się górnolotnych idei w swojej głowie, a zwrócić się w kierunku czegoś bardziej prawdziwego, przyjmując zarówno to, co oferuje, jak i odbiera twoja własna rzeczywistość.

Czytaj także: Ukryte marzenia – dlaczego paraliżują związki i jak temu przeciwdziałać?

Czytaj także: „Poznasz mnie po dwóch rzeczach”. Robert Kubica spełnił marzenie niewidomej Julii

Czytaj także: Narzeczeństwo – dobry czas na zmiany!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail