Aleteia

Sierpień należy do Ojca. Wyjątkowe objawienie, burzliwe losy wizjonerki i „różaniec do Boga Ojca”

BÓG OJCIEC
kostin77 | Shutterstock
Udostępnij

Wedle tego, co miała usłyszeć siostra Eugenia, Bogu Ojcu zależy przede wszystkim na tym, aby ludzie odkryli na nowo, kim i jakim naprawdę jest. Skarżył się wizjonerce, że wielu wierzących w rzeczywistości wcale Go nie zna, nosząc w duszach i głosząc innym Jego karykaturalną wizję.

Jedyne takie objawienie

Niespełna dwudziestopięcioletnia siostra Eugenia Ravasio była z pochodzenia Włoszką. Odbywała właśnie nowicjat w zgromadzeniu Sióstr Misjonarek Matki Bożej Apostołów we Francji, nieopodal Lyonu.

1 lipca 1932 podczas osobistej modlitwy doznała objawienia. Miał się jej ukazać i mówić do niej sam Bóg Ojciec. Widzenie powtórzyło się jeszcze 12 sierpnia tego samego roku.

Siostra Eugenia spisała treść obu objawień po łacinie (choć jej znajomość tego języka była bardzo znikoma) w dwóch zeszytach, które następnie przekazała miejscowemu biskupowi.

 

Czego pragnie Ojciec?

Wedle tego, co miała usłyszeć siostra Eugenia, Bogu Ojcu zależy przede wszystkim na tym, aby ludzie – Jego dzieci – odkryli na nowo i do głębi poznali, kim i jakim naprawdę jest. Bóg Ojciec skarżył się wizjonerce, że wielu wierzących w rzeczywistości wcale Go nie zna, nosząc w duszach i głosząc innym (co gorsza) Jego karykaturalną wizję – groźnego, gniewnego starca, którego trzeba się obawiać.

Bóg Ojciec mówił jej wręcz o „ranie zadawanej Sercu Bożemu” poprzez takie myślenie i wynikające z niego postępowanie.

Z orędzi przekazanych siostrze Eugenii wynikałoby, że większość ludzi (także wierzących) wciąż jeszcze nie zna Ojca, który jest „Oceanem Miłości Miłosiernej”. A On niczego bardziej nie pragnie jak tego, abyśmy byli pewni Jego bliskości i czułości wobec nas.

 

Obietnice

W lipcowym objawieniu Bóg Ojciec miał zachęcać: „Wzywajcie mnie imieniem Ojca, z ufnością i miłością, a wszystko otrzymacie od tego Ojca, doznając równocześnie miłości i miłosierdzia”.

W sierpniu zaś obiecał: „Wszyscy ci, którzy wezwą mnie imieniem Ojca – choćby tylko jeden raz – nie zginą, ale pewni będą życia wiecznego razem z wybranymi”.

 

Święto Boga Ojca

W objawieniach danych siostrze Eugenii Bóg Ojciec miał także wyrazić pragnienie, aby w Kościele ustanowiono osobne liturgiczne święto ku Jego czci, które byłoby okazją do ukazywania i głoszenia prawdy o Jego ojcowskiej miłości wobec wszystkich stworzeń. Miało by ono być obchodzone 7 sierpnia (dzień po święcie Przemienienia, kiedy to „odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!»” – Mk 9,7) lub w pierwszą niedzielę tego miesiąca.

Bóg Ojciec miał także ukazać wizjonerce przedstawiający Go obraz, który miałby być pomocą w odkrywaniu, rozwijaniu, pogłębianiu i propagowaniu duchowości synowskiej wśród wiernych. Warto jednak dodać, że znana dziś coraz szerszej liczbie wiernych „ikona Boga Ojca” nie jest wprost tym obrazem, jaki widziała siostra Eugenia.

W objawieniach nie zostały podane żadne inne formy pobożności, choć w związku z nimi powstało kilka „małych modlitw” – w tym litania i koronka do Boga Ojca. Nie zostały one jednak podyktowane w samych objawieniach.

 

Dobre początki

Początkowo objawienia młodej zakonnicy spotkały się z bardzo przychylnym przyjęciem (a przynajmniej z życzliwym zainteresowaniem) ze strony kościelnej hierarchii. Miejscowy biskup powołał kompetentną komisję, w której skład wchodzili zarówno teologowie, jak i lekarze.

Przebadano zarówno samą mistyczkę (orzekając o jej zdrowiu psychicznym i wydając świadectwo nieskazitelnej wiary i moralności), jak i treść danych jej objawień. Ostatecznie komisja wyraziła swoją aprobatę, rozstrzygnąwszy uprzednio kilka istotnych a kontrowersyjnych kwestii.

W 1935 roku biskup rozpoczął rzetelny i długi (bo trwający ponad dekadę), ale zakończony powodzeniem proces kanoniczny prowadzący do oficjalnego uznania objawień siostry Eugenii.

Również w zakonie siostry wszystko szło z początku jak najlepiej. Współsiostry z entuzjazmem przyjęły treść objawień, a matka generalna pozwoliła przez trzy kolejne lata obchodzić wewnątrz zgromadzenia upragnione święto. W 1936 roku samą siostrę Ravasio wybrano na matkę generalną.

 

Dramatyczny „zwrot”

Zgodnie ze zwyczajem udała się niebawem do Rzymu, aby osobiście przedstawić się prefektowi Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Ku swemu niemałemu zaskoczeniu, podczas tej (jak się wydawało) formalnej wizyty, otrzymała stanowczy zakaz mówienia gdziekolwiek i komukolwiek o swoich objawieniach, tudzież propagowania ich treści w jakikolwiek sposób.

Gdy zakończył się wspomniany uprzednio proces kanoniczny w diecezji, jego wyniki przesłano do Rzymu. Niedługo potem matka Eugenia została wezwana przez Święte Oficjum. Przypomniano jej i podtrzymano poprzedni zakaz, a także nakazano zniszczyć wszelkie egzemplarze zapisu objawień, grożąc ekskomuniką za niespełnienie tego polecenia „co do linijki”.

Wizjonerce zabroniono także rozmawiać na ten temat z kimkolwiek – nawet ze spowiednikiem i kierownikiem duchowym. Nakazano jej także złożyć natychmiastową dymisję z pełnionej funkcji matki generalnej zgromadzenia.

Jeśli wydawało się, że gorzej być nie może, to – owszem – mogło być. Po kilku latach (w 1953 roku) władze kościelne zmusiły siostrę Eugenię do opuszczenia zgromadzenia, sugerując, że może założyć jakieś nowe. Tak też się stało.

 

Burzliwe losy siostry Eugenii i objawień

Stowarzyszenie Misyjne „Jedność” przyjęło za swój charyzmat krzewienie duchowości synostwa Bożego, choć przez pierwszych trzydzieści lat nie odwoływało się przy tym wprost do objawień założycielki.

Dopiero z początkiem lat osiemdziesiątych, dzięki zaangażowaniu kierownika duchowego siostry Eugenii, odnaleziono kopię objawień i zaczęto je na nowo propagować wśród wiernych – znów za zgodą i aprobatą Kościoła.

Życie siostry Eugenii było burzliwe. Wiele wycierpiała. Cztery miesiące spędziła nawet w więzieniu, oskarżona niesłusznie o to, jakoby nowo założone zgromadzenie było w rzeczywistości przykrywką do wyłudzania ogromnych sum pieniędzy. Siostra Eugenia zmarła w roku 1990.

 

Różaniec do Boga Ojca

W ramach przygotowań do Roku Jubileuszowego 2000 święty papież Jan Paweł II ogłosił rok 1999 „rokiem Boga Ojca”. Wówczas to treść objawień siostry Ravasio zyskała sobie wielką popularność.

Wtedy także – w ramach nadesłanych diecezjom „materiałów duszpasterskich” – zaproponowano „różaniec do Boga Ojca”, który choć nie wywodzi się z objawień siostry, to wcale dobrze oddaje ich ducha i może stać się ważną praktyką dla tych, którzy pragną rozwijać w sobie duchowość dziecka Bożego.

 

A odmawia się go tak:

W Imię Ojca i syna, i Ducha Świętego. Amen.

Na dużym paciorku: Zdrowaś, Maryjo…

Na małych paciorkach (10 razy): Ojcze nasz…

Chwała Ojcu…

Wezwanie: Ojcze mój, Ojcze dobry Tobie się ofiaruję, Tobie się oddaję.

Modlitwa: Aniele Boży, Stróżu mój…

Ma on także swoje „tajemnice”, które należy rozważać i kontemplować:

Tajemnica I – Triumf Boga Ojca w ogrodzie Eden. Po upadku w grzech Adama i Ewy Bóg Ojciec obiecuje nam Zbawiciela.

Tajemnica II – Triumf Boga Ojca w FIAT Maryi w Zwiastowaniu.

Tajemnica III – Triumf Boga Ojca w TAK Jezusa w ogrodzie Getsemani.

Tajemnica IV – Triumf Boga Ojca w czasie Sądu Szczegółowego po naszej śmierci.

Tajemnica V – Triumf Boga Ojca w czasie Sądu Ostatecznego.