Przejdz do tresci glownej

Co zjeść, kiedy dopadnie cię głód? Placuszki św. Jana Vianneya!

2 min czytania
VIANNEY

Autor: GFreihalter-CC-BY-SA-3.0-modified

Prosty i skromny przepis – jak sam św. Jan Maria Vianney.

TODO MESSAGE :

Św. Jan Maria Vianney urodził się w nadzwyczaj ubogiej rodzinie. Już jako wyświęcony kapłan unikał wszelkich wygód. Ograniczał swe materialne potrzeby do niezbędnego minimum. Żył w duchu ubóstwa, które – właściwie przeżywane – staje się wielką cnotą.

Proboszcz z Ars nie posiadał gruntownego wykształcenia teologicznego. Swoją kapłańską posługę realizował głównie w konfesjonale, na modlitwie i podczas wielogodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Ochoczo podejmował długotrwałe posty w intencji grzeszników. Nieustannie przyświecał mu fragment Ewangelii: „Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem” (Mt 17,21).

Placuszki św. Jana Vianneya

Potrafił przetrwać cały tydzień na trzech ziemniakach, które nierzadko zdarzało mu się jadać spleśniałe, gdyż gotował je wszystkie naraz. Ale co jakiś czas przyrządzał sobie słynne placuszki “matefaims” (zabijacze głodu) i popijał je małą ilością wody.

Te placuszki powstawały z mąki, jajka, wody i soli. Przepis, który poniżej podajemy, jest bardziej urozmaicony, przez co i nieco smaczniejszy od oryginalnego.

Jak wytrwać na poście?

Jak udawało się świętemu Janowi Marii Vianney wytrwać w tych długich postach? Odpowiedź na to pytanie przynosi jedna z jego myśli: