Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 24/10/2021 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

Usłyszała, że żeby ocalić nogę, musi dokonać aborcji. Odmówiła

KATHLEEN OSBORNE

Kathleen’s wish an dream | Facebook

Ewa Rejman - 09.10.21

O tym, że jest w ciąży, dowiedziała się przy okazji innych badań medycznych związanych z nowotworem. Lekarze powiedzieli, że jeśli nie zdecyduje się na aborcję, w grę wchodzi jedynie amputacja nogi w ciągu najbliższych kilku dni. Kathleen nie miała wątpliwości. Przede wszystkim martwiła się o swoje maleńkie dziecko.

Kathleen Osborne zachorowała na raka kości w wieku 11 lat. Po długim i agresywnym leczeniu lekarze dali jej nadzieję, że będzie już mogła żyć normalnie. Urodziła dwóch synków i sądziła, że uda jej się zobaczyć, jak dorastają i towarzyszyć im w najważniejszych dla nich momentach. Po pewnym czasie zaczęła jednak odczuwać intensywne bóle, które uniemożliwiały jej normalne funkcjonowanie.

Kathleen Osborne. Wznowa raka i wiadomość o dziecku

Okazało się, że w jej płucach nagromadziło się niepokojąco dużo płynów. Rak powrócił po kilkunastu latach, co nie zdarza się zbyt często. Jedyną szansą było błyskawiczne wdrożenie leczenia. Chemioterapia na szczęście zadziałała i lekarze orzekli, ze choroba jest w remisji.

Trzy lata później Kathleen odkryła jednak bolesny guzek na nodze, który utrudniał jej chodzenie. Po prześwietleniu i badaniach okazało się, że doszło do wznowy i przerzutów. Lekarze odkryli jednak coś jeszcze i zasugerowali zrobienie testu ciążowego. Kathleen dowiedziała się, że spodziewa się kolejnego dziecka. „Nie miałam pojęcia [o ciąży]! Byłam przerażona, bo natychmiast pomyślałam, że stracę moje dziecko. Dopiero co się o niej dowiedziałam i już miałam ją stracić” – wspomina.

Amputacja nogi albo aborcja

Lekarze przedstawili jej dwie możliwości. Mogła dokonać aborcji, poddać się chemioterapii i przejść operację, co dałoby jej szansę na ocalenie nogi. Drugą opcją, jeśli nie zgodziłaby się na aborcję, była amputacja w ciągu kilku najbliższych dni. Liczyła się każda godzina i Kathleen wiedziała, że musi podjąć decyzję jak najszybciej.

Od początku jednak czuła, że nie poświęci życia swojego dziecka. Wspomina, że przyjaciółka została u niej na noc i razem płakały przez wiele godzin. Następnego dnia poprosiła lekarzy, aby przeprowadzili amputację jak najszybciej. Nie miała wątpliwości, co do swojej decyzji i wiedziała, że kolejne dni oczekiwania tylko pogłębią jej strach.

Po operacji trudno było jej patrzyć na miejsce, w którym powinna być jej noga. Wszystko, przez co przeszła, wydawało jej się niemal nierzeczywiste. Starała się nie okazywać swojego zmartwienia, żeby nie obciążać tym synków czekających na powrót mamy ze szpitala. Chłopcy uwielbiają Transformersów, więc powiedziała im, że lekarze muszą wyciąć jej coś złego z nogi i że po jakimś czasie dostanie nową. Próbowała wymyślać różne zabawne sposoby na przekazywanie im trudnych wiadomości.

„Nie miałabym jej, gdybym postąpiła inaczej”

Urodziła swoją córeczkę osiem tygodni przed czasem – tuż po tym, jak badanie rezonansem magnetycznym wykazało, że rak powrócił i tym razem zaatakował płuca. „Bałam się, że ją stracę, ponieważ urodziłam ją tak wcześnie. Martwiłam się o to, jak będzie się czuła i jak duża będzie” – wspomina. Na szczęście mała Aida-May rozwija się prawidłowo i wydaje się zdrowym i szczęśliwym dzieckiem.

Okazało się jednak, że tym razem nowotwór Kathleen nie nadaje się do operacji i prawdopodobnie jest nieuleczalny.

„Teraz chcę się skupić przede wszystkim na spędzaniu jak najwięcej czasu z moimi dziećmi i tworzeniu pięknych wspomnień. Nie wiem, ile jeszcze mi pozostało i nie wiem, czy będą to tygodnie czy miesiące” – mówi. Ma nadzieję, że uda jej się zabrać rodzinę do Disneylandu.

Nie żałuje tego, że zdecydowała się na amputację i walczyła o życie swojej córeczki.
„Nie miałabym jej, gdybym postąpiła inaczej, więc wiem, że wszystko, przez co przeszłam, było tego warte” – tłumaczy.

Tags:
aborcjamacierzyństwopro-life
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
3
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
4
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
5
MATKA CHRZESTNA
Michał Lubowicki
Czy można odmówić, gdy ktoś prosi, żebym został rodzicem chrzestn...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
WIĘZIEŃ
Katolicka Agencja Informacyjna
Uwolniony ksiądz: nogi miałem skute kajdanami...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail