Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 04/07/2022 |
Bł. Pier Giorgio Frassatiego
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Odnaleźli się po 50 latach i odszukali dziecko, które musieli oddać do adopcji

Vinar.jpg

@Karen Lehmann Vinar | Facebook

Urška Kolenc - 23.05.22

Historia Karen Lehmann i Dennisa Vinarja to wyjątkowa opowieść o sile miłości, która rozkwitła w młodości, a 50 lat później została uwieczniona w najpiękniejszy możliwy sposób.

Popularny piłkarz i powściągliwa muzyczka

Para poznała się w 1958 r. na szkolnym korytarzu. 15-letni Dennis miał już wcześniej kilka dziewczyn, ale spośród nich wszystkich 13-letnia Karen była wyjątkowa. Na pierwszy rzut oka byli zupełnymi przeciwieństwami, ale jednocześnie nie mogli się bez siebie obejść. Podczas gdy Dennis był popularnym piłkarzem, Karen była cichą i powściągliwą muzyczką. „Codziennie po południu odbierałem ją ze szkoły, przez co opuszczałem treningi piłki nożnej, ale nie zależało mi na futbolu tak bardzo, jak na niej” – wspomina Dennis.

Pomimo sprzeciwu rodziców nastolatki, Karen i Dennis nadal się spotykali, ale już potajemnie. W wieku 14 lat Karen zaszła w ciążę. Dennis oświadczył się wtedy po raz pierwszy, ale rodzice nie zgodzili się na ich ślub.

Córkę oddali do adopcji

Na życzenie rodziców Karen przez większą część ciąży przebywała w domu dla dziewcząt, które zaszły w ciążę poza związkiem małżeńskim. Po narodzinach córeczki w sierpniu 1961 r., Karen i Dennis byli zmuszeni oddać ją do adopcji. Dennis mówi, że cieszył się, że przynajmniej wtedy miał szansę wziąć swoją córkę w ramiona i wypełnić jej akt urodzenia.

Potem Karen poszła na studia, a Dennis wstąpił do wojska, skąd regularnie wysyłał do niej listy. Ale te nigdy nie dotarły do Karen. Po siedmiu latach Dennis ponownie zaręczył się z Karen, ale i tym razem rodzice nie zgodzili się na ich związek. Z upływem czasu kochankowie stracili wszelki kontakt. Dennis przyznaje, że nigdy nie przestał myśleć o Karen.

Z czasem oboje pobrali się z innymi osobami. Karen ukończyła architekturę wnętrz, a Dennis studiował język angielski i literaturę.

Ciąg dalszy historii po 50 latach

Minęło aż pięć dekad, zanim znów się spotkali. W 2014 r. przyjaciel zachęcił świeżo rozwiedzionego Dennisa do założenia profilu na LinkedIn.

Przez te wszystkie lata Karen była przekonana, że Dennis o niej zapomniał. Ale w rzeczywistości to ona była pierwszą osobą, o której pomyślał Dennis, tworząc swój profil. Odszukał Karen i szybko nawiązał z nią kontakt.

Małżeńska historia Karen również nie miała szczęśliwego zakończenia. Została wdową. Umówiła się na spotkanie z Dennisem w pewien poniedziałkowy wieczór. Wpadła w jego objęcia na lotnisku, a już trzy dni później swoje młodzieńcze zauroczenie, które nie ostygło przez 50 lat, przypieczętowali ślubem.  

Postanowili odszukać swoją córkę

Ale małżeństwo to nie ostatni akcent szczęśliwego zakończenia miłosnej historii dawnych nastolatków. Ponownie połączeni Dennis i Karen postanowili odnaleźć swoją córkę, którą ponad pięćdziesiąt lat temu byli zmuszeni oddać do adopcji. „Znalazłem cię, ale moje życie byłoby pełne, gdybyśmy jeszcze odnaleźli naszą córkę” – powiedział pewnego dnia Dennis do żony.

Później wyjawił mediom, że córkę, Jean Voxland, której duże podobieństwo do niego widać już na pierwszy rzut oka, odnaleźli z Bożą pomocą i dzięki wsparciu agencji adopcyjnej.

„Wyobraź sobie, że w wieku 55 lat dowiadujesz się, że twoi rodzice są razem i cię szukają” – wspomina Jean początkowy szok. „Serce mi waliło, gdy wchodzili przez drzwi”. Karen opisuje ich pierwsze spotkanie jako „najbardziej poruszające spotkanie, jakie kiedykolwiek miała„.

Cała trójka jest niezmiernie wdzięczna za to, że po tylu latach wreszcie się połączyła. I tak Dennis i Karen mają w sumie pięcioro dzieci, dziewięcioro wnucząt i pięcioro prawnucząt.

Tags:
adopcjamiłośćrodzina
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail