Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Dlaczego nastolatki nie ufają rodzicom? Co można z tym zrobić?

MATKA Z CÓRKĄ
Shutterstock
Udostępnij

Dobry kontakt rodziców z dziećmi ma kluczowe znaczenie dla ich rozwoju.

Autonomia i niezależność – potrzeba nastolatków

Okres dojrzewania jest punktem zwrotnym w relacjach między rodzicami i dziećmi. Relacje te zmieniają się zarówno jeśli chodzi o częstotliwość, jak i rodzaj kontaktów. Nastolatki są zazwyczaj mniej skłonne do dzielenia się swoimi sprawami z rodzicami i do ujawniania informacji o swoim coraz bogatszym życiu osobistym.

W rezultacie rodzice są zmuszeni próbować wydobywać informacje. Chcą wiedzieć, w co angażuje się ich dziecko i zachować kontrolę nad jego życiem. Może to prowadzić do narzucania reguł i ograniczania wolności swoim dorastającym dzieciom, które ze swej strony mają żywotną potrzebę poszukiwania autonomii i niezależności.

W obliczu tej sytuacji, która w wielu przypadkach wywołuje pewne konflikty, należy pamiętać, że rodzina nadal ma kluczowe znaczenie dla zdrowego rozwoju dziecka. Oznacza to, że należy dążyć do podtrzymywania komunikacji w rodzinie, ponieważ jest to kluczowy element rozwoju, który ma wpływ na rozwój fizyczny, psychiczny i emocjonalny dorastającego nastolatka.

 

Wielkie wyzwanie

Komunikacja między rodzicem i dzieckiem staje się wielkim wyzwaniem w okresie dojrzewania, dla obu stron.

Wzajemne relacje się zmieniają. Jest mniej okazji do kontaktu, ponieważ nastolatki spędzają więcej czasu ze swoimi przyjaciółmi – i, niestety, kiedy rodzice i dzieci wchodzą w interakcje, doświadczają większych trudności w komunikowaniu się. Wydaje się, że coś pękło, a więź emocjonalna słabnie.

Jednak problemy z komunikacją nie są nieuniknione; jej dynamika wewnątrz rodziny może się zmienić, ale relacje niekoniecznie muszą stać się złe. Będzie to w dużej mierze zależało od rodzaju relacji, jakie mieliśmy w dzieciństwie oraz od jakości więzi emocjonalnych.

Pozytywna komunikacja, uwzględniająca zmiany zachodzące w rodzinie, znacznie poprawi interakcję między rodzicami i dziećmi. Jednak nierzadko problemy z komunikowaniem wiązane są z problemami, z jakimi borykają się nastolatki w szkole, a także z kwestiami związanymi z ich rozwojem psychoemocjonalnym i społecznym.

 

Problem nieufności

Bardzo często dorośli składają obietnice swoim dzieciom, ale nie zawsze ich dotrzymują. Oprócz złego przykładu, to ich od siebie oddala i niszczy więź między nimi. Dzieci czują, że nie mogą już wierzyć rodzicom.

Ponadto, w procesie dojrzewania nastolatki zaczynają czuć, że są bardziej samodzielne i odpowiedzialne za siebie, i mogą przyjąć skrajną postawę, uważając się za samowystarczalne, nie czując już potrzeby dzielenia się informacjami z rodzicami lub proszenia o pozwolenie czy zgodę na niektóre działania; chcą samodzielnie podejmować swoje decyzje.

 

Pozytywna komunikacja

Kluczem do poprawy zaufania jest rozmawianie z dziećmi w taki sposób, żeby nie czuły się atakowane. W tym celu należy wypowiadać się pozytywnie i aprobująco, zachęcając do dzielenia się i pobudzając rozmowę, zadając pytania, a nie tylko ustalając zasady i wydając polecenia.

Jako rodzice musimy nauczyć się słuchać z otwartością, pozostawiając naszym dzieciom przestrzeń, gdzie mogą przeżywać własne doświadczenia, a nawet popełniać błędy, aby wynosiły z tego naukę dla siebie, o ile konsekwencje błędu nie są niebezpieczne. W razie czego będziecie blisko, aby je wspierać.

Dzieci również potrzebują okazji, by poczuć, że im ufamy, wierzymy w nie i szanujemy. W końcu zaufanie jest ulicą dwukierunkową, a to, co dajemy, to też dostajemy. Dlatego dorośli muszą być pierwszymi, którzy promują zaufanie, ponieważ bez niego relacje z innymi nie będą miały sensu.

 

Wiara w siebie

Z tego powodu musimy zacząć wzmacniać u naszych dzieci pewność siebie.

Pewność siebie oznacza, do jakiego stopnia każdy wierzy, że jest zdolny do wykonania zadania, zdobycia jakiejś umiejętności czy rozwiązania określonego problemu.

Ludzie, którzy sobie ufają, wierzą, że są w stanie robić rzeczy dobrze i dlatego nie boją się robić tych rzeczy – a nawet próbować robić rzeczy nowe.

Co więcej, wiara w siebie jest powiązana z niektórymi aspektami życia, szczególnie istotnymi w okresie dojrzewania, kiedy nastolatkowie zaczynają odkrywać świat, granice swojej wolności, podejmować działania i rozwiązywać problemy, z jakimi nigdy wcześniej nie mieli do czynienia.

Niektóre z tych nowych przedsięwzięć mają związek z obrazem ciała, poczuciem kontroli czy samooceną młodego człowieka. Tak jak wtedy, gdy ich dzieci były małe, rodzice mogą pomóc swoim nastoletnim pociechom rozwinąć się i dojrzewać z pozytywną pewnością siebie, ucząc je, jak ją zachować.

Jest to, niemal z definicji, skomplikowane zadanie, biorąc pod uwagę, że nastolatki zazwyczaj chcą polegać na rodzicach mniej, niż naprawdę tego potrzebują, i często bronią swojej samodzielności ze szkodą dla innych, obiektywnie ważniejszych kwestii, jeśli tylko uznają, że jest ona zagrożona.

Czas dojrzewania to okres, który charakteryzuje się m.in. brakiem poczucia bezpieczeństwa osobistego, ze względu na konieczność mierzenia się z wieloma zmianami w życiu.

Tym bardziej należy zatem wzmacniać u nastolatków poczucie wiary w siebie, towarzysząc im na ścieżce dojrzewania – a to przede wszystkim wymaga pogody ducha i poczucia pewności ze strony dorosłych, rodziców i wychowawców.

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail