Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 23/04/2021 |
Św. Wojciecha
home iconStyl życia
line break icon

Chcesz zwiększyć swoją efektywność? Oddaj się nicnierobieniu

Zuzanna Górska-Kanabus - 16.07.18

Gdy w końcu udało mi się zacząć odpoczywać i oddawać się przyjemnościom, nagle zaczęły mi przychodzić nowe pomysły. Jakby przez przypadek znalazłam rozwiązania kilku spraw, z którymi borykałam się od paru miesięcy. Dodatkowo po urlopie moja efektywność i skuteczność znacząco wzrosła.

Planując tegoroczne wakacje, miałam założenie, że będzie to czas wyjątkowy. Postanowiłam, że w czasie urlopu oddam się całkowicie odpoczynkowi i będę trenować sztukę nicnierobienia. Okazało się to trudniejsze, niż myślałam.

W tym roku nasz trzytygodniowy urlop mieliśmy w czerwcu. Pierwszy raz jechaliśmy na odpoczynek w powiększonym składzie. Wcześniej czas wakacji przeznaczyliśmy na podsumowania i planowanie. Tym razem miało być inaczej.




Czytaj także:
Zapytaj siebie szczerze – czy potrafisz odpoczywać? I nie, nie chodzi tu o rozrywkę…

Twoja zadaniowość nie pozwala ci odpoczywać?

Wiedziałam, że dziecko nie pozwoli mi na zupełne nicnierobienie. Ale zawsze jest czas drzemek, który mogę wykorzystywać dowolnie. W domu zazwyczaj wtedy pracuję – piszę artykuły, posty na bloga i do mediów społecznościowych albo ogarniam sprawy firmowe. Na wakacjach chciałam ten czas poświęcić na leżenie w hamaku, marzenie, obserwowanie chmur lub liści delikatnie kołyszących się na wietrze, ewentualnie na czytanie książki dla przyjemności (czyli takiej, która nie jest mi potrzebna do pracy czy pomocna w pełnieniu roli mamy).

Gdy już miałam możliwość realizacji moich planów, to okazało się to trudniejsze, niż myślałam. Leżąc na hamaku, odczuwałam podenerwowanie, że czas ucieka, a ja mogłabym tyle zrobić. Czułam wręcz przymus działania. Bardzo trudno było mi się zatrzymać i cieszyć nicnierobieniem. Kusiło mnie, żeby napisać kolejny tekst lub otworzyć któryś z e-booków i zacząć czytać poradniki o wychowaniu, przedsiębiorczości czy inne poświęcone samorozwojowi. Gdy oddawałam się lekturze powieści, to trudno mi było w pełni się tym cieszyć. Na początku praktycznie ciągle czułam, że powinnam bardziej efektywnie spędzać czas, a tracenie go zamiast radości wywoływało u mnie niepokój i poczucie rozdrażnienia.  

To wszystko uświadomiło mi, że coś jest nie tak. Owszem, jestem typem zadaniowca, a poczucie bycia efektywną daje mi satysfakcję. Czuję zadowolenie, gdy pod koniec dnia mogę odhaczyć choć klika małych zadań, przybliżających mnie do postawionych sobie celów. I choć samo w sobie jest to dobre, to ten urlop pokazał mi, że zbyt mocno poczucie samozadowolenia i własnej wartości buduję na efektywności i skuteczności.


SPOJRZENIE

Czytaj także:
Uważność – czym jest i jak ją ćwiczyć?

Odpoczywania trzeba się nauczyć

Najgorszy był pierwszy tydzień, w kolejnych coraz łatwiej było mi sobie pozwolić na cieszenie się odpoczynkiem. Moje doświadczenia z tych trzech tygodni mogę podsumować w postaci trzech lekcji.

1.Odpoczywania trzeba się nauczyć

Pisałam o tym w innym tekście. Odpoczywanie to umiejętność, która wymaga wysiłku i świadomego działania, aby robić wtedy rzeczy, które cieszą, bez wyrzutów sumienia. To jedyny taki czas, w którym w wolności mogę wybierać chcę przed powinnam. Jest to umiejętność, którą warto ćwiczyć jak najczęściej.

2. Nicnierobienie zwiększa kreatywność

Gdy w końcu udało mi się zacząć odpoczywać i oddawać się przyjemnościom, nagle zaczęły mi przychodzić nowe pomysły. Jakby przez przypadek znalazłam rozwiązania kilku spraw, z którymi borykałam się od paru miesięcy. Dodatkowo po urlopie moja efektywność i skuteczność znacząco wzrosła. Mogę powiedzieć, że paradoksalnie trzy tygodnie nicnierobienia spowodowały, że teraz osiągam lepsze rezultaty w moich działaniach.

3. Moja wartość nie zależy od efektywności czy skuteczności

Jestem kimś więcej niż sumą własnych działań, a sukcesy i osiągnięcia mnie nie definiują. Oczywiście, przyjemnie czuć się skuteczną w realizowaniu postawionych sobie celów i widzieć efekty podejmowanych wysiłków, jednak ich brak nie powinien w tak dużym stopniu wpływać na mój nastrój i samopoczucie.




Czytaj także:
Slow life, czyli jak celebrować życie

Tags:
odpoczynekSlow Lifewakacje
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Ciało św. Bernadetty
Aleteia
Nietknięte ciało św. Bernadety. Niesamowite raporty lekarzy po ek...
2
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
3
ALICJA BATTENBERG, MATKA KSIĘCIA FILIPA
Łukasz Kobeszko
Arystokratka, żona, matka i mniszka. Niesamowite życie księżnej A...
4
GETTO WARSZAWSKIE
Wydawnictwo ZNAK
Do getta trafił jako 9-latek. Dzieci – ostatni świadkowie Zagłady...
5
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
6
AMY BROOKS
Ewa Rejman
Urodziła się bez rąk i nóg. „Bóg nie popełnia błędów”
7
girl stop in the street
Claudio de Castro
„Przyjdź do mnie” – nalegał Jezus z tabernakulum. To było niezwyk...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail