Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Sukces to nic innego jak skutek uboczny…

SUKCES W PRACY
Hunters Race/Unsplash | CC0
Udostępnij

To tak jakby naukowiec pracował nie po to, żeby dokonywać w życiu ważnych odkryć, ale wyłącznie po to, żeby otrzymać nagrodę Nobla – bez względu na dziedzinę. Brzmi bezsensownie, ale to jest nasza rzeczywistość.

Sukces to słowo, pod którym przeważnie kryją się marzenia o ponadprzeciętnych wynikach w życiu zawodowym. Ale czym dokładnie jest ta ponadprzeciętność? Bez odpowiedzi na to pytanie sukces może stać się życiowym przekleństwem!

 

Do czego dążysz?

Wiele osób dążących do sukcesu nie ma jasno określonej definicji tego słowa. Wiedząc mniej więcej czym dla nich jest sukces, nie wiedzą dokładnie do czego dążą. Jeśli nie wiemy do czego dążymy, to możemy nigdy nie dojść do celu lub przejść obok nie rozpoznawszy go.

Dokładne zdefiniowanie, czym jest sukces to podstawowy warunek, by go osiągnąć. W definiowaniu do czego dążymy ważne jest określenie mierzalnych parametrów, po których poznamy, że cel został osiągnięty. Jeśli np. wyznacznikiem sukcesu ma być bogactwo, to warto określić jaka kwota definiuje to słowo. Kryje się tu jednak pewna pułapka.

 

Czy na pewno da ci to szczęście?

Wyobraź sobie, że dążysz do sukcesu, którego definicją jest dla ciebie zgromadzenie majątku wartego sto milionów. Ciężko pracujesz, podejmujesz wiele wyrzeczeń, ale uśmiechasz się do siebie, myśląc o wyznaczonym celu. W końcu nadchodzi dzień, w którym dostajesz znaczny przelew dopełniający pożądanej sumy. Co czujesz?

Osoby, których całe życie było nakierowane na tak zdefiniowany cel, nagle odkrywają, że przegapili wiele innych ważnych spraw, by skupić się na czymś, co właściwie nie ma większego znaczenia. To tak, jakby naukowiec pracował nie po to, żeby dokonywać w życiu ważnych odkryć, ale wyłącznie po to, żeby otrzymać nagrodę Nobla – bez względu na dziedzinę. Brzmi bezsensownie, ale to jest nasza rzeczywistość.

 

Realizujesz swoje cele, czy oczekiwania innych?

Większość z nas od pierwszych lat życia (a szczególnie w czasie szkoły), było uczonych nie tyle czerpać radość z tego, co się robi, ani nawet z efektu pracy, ale z oceny, jaką inni naszej pracy wystawią. Uczniowie szybko odkrywają, gdzie można sobie odpuścić i dostać dobre noty, a gdzie wystarczy troszkę oszukać i też będzie dobrze.

Taki sposób myślenia prowadzi nas do realizacji tego, co inni postrzegają jako wartościowe. Ostatecznie jednak osiągnięcie takich celów, choć daje prestiż społeczny, nie daje satysfakcji z życia… Nie oznacza to jednak, że nie warto stawiać sobie celów.

 

Niech sukces będzie efektem ubocznym twojej pracy…

Jeśli nie chcesz uczynić celem swojego życia uznania w oczach innych i prestiżu społecznego, ale chcesz robić to co uważasz za naprawdę ważne – nie stawiaj sobie jednego celu. Najpierw zastanów się, co jest dla ciebie naprawdę ważne. Później wypisz różne cele, przez które chcesz to realizować. Wreszcie obok dopisz do kiedy i w jaki sposób to zrobisz.

Niech to będą cele, których sama realizacja da ci satysfakcję, a osiągnięcie ich zmotywuje i umożliwi realizację kolejnych przedsięwzięć. Nie skupiaj się na sukcesie – niech on będzie tylko efektem ubocznym robienia tego, co uważasz za naprawdę ważne.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail