Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Nękał kolegę w szkole. Po 20 latach odnalazł go i przeprosił

NĘKANIE
YouTube
Udostępnij

Coraz więcej mówi się o problemie nękania w szkole. Jak jednak porozmawiać o tym uczciwie ze swoim własnym dzieckiem, jeżeli w przeszłości samemu było się nękającym?

Przed takim dylematem stanął Louie Amundson. Dziesięcioletnia córka spytała go, czy kiedykolwiek w szkole kogoś prześladował i miała nadzieję, że usłyszy odpowiedź przeczącą. Mężczyzna jednak uznał, że nie może jej okłamywać i przyznał się, że bardzo źle traktował swojego kolegę Chada.

 

Wiadomość z przeprosinami

Choć od skończenia przez niego edukacji minęło już 20 lat, to po pytaniu córki wspomnienia nie dawały mu spokoju. Postanowił znaleźć Chada na Facebooku i napisać do niego wiadomość. „Chcę cię przeprosić. Jeśli mieszkalibyśmy w tym samym stanie przeprosiłbym cię twarzą w twarz. Nie wiem nawet, czy pamiętasz (to co się działo), ale ja tak” – pisał.

Odpowiedź przyszła dość szybko. „Dziękuję i przyjmuję twoje przeprosiny. Jesteś jedyną osobą w ciągu ostatnich 20 lat, która przeprosiła za nękanie mnie, gdy byliśmy młodsi. Mam nadzieję, że możesz teraz dumnie powiedzieć swojej córce, że przeprosiłeś za to, co robiłeś i że wszystko jest już dobrze” – przeczytał Louie na ekranie smartfona.

 

Spotkanie po latach

Szkoła ze zrozumiałych względów nie kojarzyła się Chadowi dobrze i przed laty obiecał sobie, że nigdy z własnej woli nie wróci do tego miejsca. „Wchodzenie do holu było zawsze straszne” – wspomina. Po wiadomości, którą otrzymał stało się jednak inaczej.

Przyjechał specjalnie po to, aby spotkać się z Louiem, koleżankami, które były dla niego życzliwe i nauczycielką, która zawsze okazywała mu wsparcie. Tym razem była świadkiem przeprosin i pojednania między dorosłymi już mężczyznami. Nie mogła powstrzymać łez, patrząc na tę scenę.

Dzień, który zaczął się dla nich od bolesnych rozliczeń z przeszłością zakończył się wspólnym wyjściem na piwo i – być może – zaczątkiem przyjaźni.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail