Aleteia

Kwarantanna to dobry czas… na rozwijanie empatii!

AFRYKA
Riccardo Mayer | Shutterstock
Udostępnij

W ostatnich dniach można usłyszeć narzekania na zamknięte kina i restauracje. Na trudności spowodowane domową kwarantanną. A gdyby spojrzeć na tę sytuację nieco inaczej? Z innej, odległej perspektywy?

Kwarantanna niemal całego społeczeństwa i radykalne ograniczenie możliwości uczestnictwa w mszy świętej spowodowały nieoczekiwany efekt – wysyp internetowych transmisji z kościołów. W najbliższych tygodniach będziemy musieli przyzwyczaić się do mszy online oraz faktu, że Eucharystia nie jest już dostępna na wyciągnięcie ręki. Możemy jednak zakładać, że za kilka tygodni (lub miesięcy) sytuacja zacznie wracać do normy. Wrócimy do naszych kościołów i – być może – będziemy w stanie z nieco większą empatią spojrzeć na 260 milionów chrześcijan na całym świecie, dla których brak wolności religijnej jest codziennością.

 

Jeden na ośmiu

Według najnowszego raportu fundacji Open Doors, pomagającej prześladowanym chrześcijanom, właśnie tylu naszych braci i sióstr – 260 milionów – w 50 krajach świata cierpi z powodu „wysokiego lub skrajnie wysokiego poziomu prześladowań”.

Jak czytamy w Światowym Indeksie Prześladowań, na świecie jeden na ośmiu chrześcijan podlega ekstremalnym prześladowaniom, a w Azji – więcej niż jeden na trzech. Nie tylko nie mogą swobodnie praktykować swojej religii – są zabijani, torturowani i wyszydzani za wiarę. Pomyślmy o nich, wesprzyjmy ich modlitwą i finansową pomocą, gdy dziś sami możemy choć w jednym procencie przekonać się, jak trudny jest brak możliwości udziału w niedzielnej mszy.

 

Woda życia

W ostatnich dniach można usłyszeć narzekania na zamknięte kina i restauracje. Na trudności spowodowane domową kwarantanną. A gdyby spojrzeć na to nieco inaczej? Jesteśmy w domu, mamy dostęp do żywności, wody, internetu.

Tymczasem według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych z 7,5 miliarda ludzi żyjących na świecie aż 2,2 mld nie ma zagwarantowanego dostępu do wody pitnej. To więcej niż co trzeci człowiek na naszej planecie. Zdobycie wody stanowi dla tych ludzi najważniejsze wyzwanie każdego dnia ich życia. Z kolei 785 milionów ludzi nie ma zapewnionego nawet koniecznego minimum wody pitnej. Koniecznego do przeżycia. To dwadzieścia razy więcej ludzi niż wszystkich obywateli Polski.

Kolejne dane: prawie 4,2 mld ludzi nie ma do dostępu do sanitariatów. Nie może – tak jak my – wziąć prysznica, choćby zimnego. To ponad połowa ludzi na świecie. A co z jedzeniem? Według raportu Unicef z 2019 roku głód cierpi co dziewiąty człowiek na ziemi. Łącznie to ponad 820 milionów ludzi – najwięcej w Afrycie i w Azji. A prawie 150 milionów dzieci do 5. roku życia jest dotkniętych zahamowaniem wzrostu z powodu głodu.

 

Wdzięczność jest kluczem

Dlaczego przytaczam te dane? Nie po to, by bagatelizować to, co przechodzimy obecnie. Dla wielu osób – zwłaszcza prowadzących własne firmy – najbliższe tygodnie będą wyjątkowo trudne. Wielu straci pracę, wielu straci oszczędności. To bardzo poważne problemy. Ale jeśli masz pracę, możesz pracować z domu lub jesteś studentem i czujesz rozgoryczenie obecną sytuacją – pomyśl o miliardach ludzi na świecie, którzy chętnie by się z tobą zamienili, by przez kilka tygodni popracować zdalnie i odmówić sobie wypadu do kina czy do pubu. Bo oni nigdy nie zobaczą kina na oczy. Być może nie zobaczą nigdy swojego kościoła. Wdzięczność – to słowo może pomóc przetrwać nam najbliższe tygodnie. I stać się bardziej empatycznymi ludźmi.