
Chrześcijanie nie podlegają sądowi
Koniec świata cię przeraża? Jesteś chrześcijaninem, sąd cię przecież nie dotyczy!

Co dzieje się z człowiekiem po śmierci ciała? Czy niebo naprawdę istnieje? Zapraszamy na lekturę fragmentu nowości Wydawnictwa eSPe: „Sprawa nieba. Śledztwo dziennikarskie dotyczące życia po śmierci”.

Czy zwierzęta idą do nieba? To pytanie może nurtować wielu wierzących, którzy są przywiązani do swoich pupili. Odpowiedź próbują dać dominikanin i jezuita.

Królestwo Boże to nie miejsce na ziemi lub w zaświatach; to stan – więź człowieka z Bogiem, która zaczyna się już w doczesności, a trwać będzie w wieczności.

Jezus wstępuje do nieba – odchodzi, znikając uczniom z oczu. Jednak nie ma co „patrzeć w niebo”. Jezus nie wyrusza w kosmiczną podróż…

Św. Tomasz z Akwinu uważał, że niezależnie od tego, co stanie się z naszymi ciałami w tym życiu, w życiu przyszłym będą one całe i zdrowe.

Każdy chciałby przecież spełnić się jako człowiek. Chciałby, by jego życie nie było produktem seryjnym, lecz jedynym w swoim rodzaju, wyjątkowym dziełem sztuki.

Co Joseph Ratzinger myślał o śmierci? Jak sobie wyobrażał niebo? „Przygniata mnie ciężar winy, chociaż nie tracę fundamentalnej nadziei… Cieszę się, że znowu zobaczę moich rodziców, rodzeństwo, przyjaciół, i wyobrażam sobie, że będzie tak samo wspaniale, jak było u nas w domu”.

My, chrześcijanie, niecierpliwie czekamy, aż staniemy się nie-wierzącymi, bo już wiedzącymi…

Objawienia prywatne mogą wywoływać strach i niezrozumienie. Czy możemy w nie wierzyć, skoro nawet wielkim świętym zdarzało się popełniać w tej sferze błędy? O fałszywych prorokach, fatalistycznych wizjach i prawdziwym obrazie zaświatów rozmawiamy z o. Witem Piotrem Chlondowskim OFM.

„Nie zawsze kochałam Jezusa. Kiedy to zrozumiałam, poprosiłam Go o wybaczenie. I pomoc. Po latach, kiedy odszedł mój ukochany pies, ujrzałam w myślach niezwykły obraz. Jezus rzucał piłkę tenisową naszemu psiakowi w niebie”. Przeczytaj fragment książki Caryn Rivadeneiry.

I czym różni się sąd po naszej śmierci od sądu ostatecznego?

Refleksja Kościoła wschodniego o losie duszy po śmierci oparta jest na nauczaniu ojców Kościoła z pierwszych wieków chrześcijaństwa, ale również wpłynęły na nią tzw. teologumeny, czyli opinie teologiczne mające podobny status, co objawienia prywatne w tradycji rzymskiej.

Mąż i żona. Co Pismo Święte i Kościół mówią o ich relacji w wieczności? Czy ziemskie małżeństwa mają swoją kontynuację w niebie?

„Dzięki temu, że Jezus przeszedł przez śmierć i zmartwychwstał, śmierć definitywnie stała się na zawsze otwartą bramą” – pisze jeden z najsłynniejszych karmelitów XX w., o. Wilfrid Stinissen.

Swoją prośbę skierował do Matki Bożej Różańcowej z Pompejów. Dotyczyła ona czyśćca i nieba. Matka błogosławionego opowiada, że już po śmierci syna usłyszała wewnętrzny głos dotyczący tej właśnie prośby.

O ile Kościół „wypracował”, zna i stosuje „procedurę” orzekania, że ktoś z pewnością jest zbawiony (beatyfikacja, kanonizacja), o tyle nie ma „procedury” przeciwnej, która służyłaby do orzekania z równie niezachwianą pewnością, że ktoś na pewno jest potępiony.

Aby w klarowny i zwięzły sposób odpowiedzieć na pytania o to czym są, wedle wiary Kościoła, piekło i potępienie, oraz podjąć próbę dania odpowiedzi odnośnie do tego, czy do pogodzenia z wiarą katolicką jest „nadzieja na puste piekło” najlepiej będzie zacząć od podstaw.