Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Ksiądz, który odkrył promieniowanie kosmiczne za pomocą… wieży Eiffla

Kula ziemska i promienie w kosmosie
Shutterstock
Udostępnij

Mimo, że sam się tego nie spodziewał...

Gościliśmy już w naszym ciekawostkowym cyklu dwóch kapłanów, których zainteresowania naukowe wykraczały daleko poza zagadnienia teologiczne. Jeden z nich, dobrze znany polskim wiernym, zaprojektował pojazd kosmiczny, drugi, eksperymentując na własnej plebanii, uratował od pożaru setki budowli jako wynalazca piorunochronu. Dzisiaj zaś opowiemy krótko o księdzu, który odkrył to, co z kosmosu dociera na Ziemię, a w swoich badaniach posłużył się… wieżą Eiffla.

Theodor Wulf jezuitą został w wieku 20 lat w (1888 r.). Studia w dziedzinie fizyki rozpoczął dość późno, w wieku 36 lat, w jezuickim Ignatiuskolleg w Valkenburgu (Holandia). Kontynuował je następnie na Uniwersytecie w Getyndze, gdzie jednym z jego wykładowców był urodzony w Wąbrzeźnie noblista, prof. Walther Nernst, niechlubnie wsławiony jako współwynalazca gazów bojowych.

Jednym z osiągnięć ks. Wulfa było zaprojektowanie elektroskopu – aparatu do wykrywania napięcia elektrycznego, który, po licznych udoskonaleniach, służy dziś naukowcom jako elektrometr. To z pomocą elektroskopu Wulf dokonał swojego najbardziej znaczącego odkrycia. Choć dla niego samego było ono sporym zaskoczeniem…

Przekonany o ziemskim pochodzeniu promieniowania ks. Wulf przystawił swój elektroskop (czyli metalowy pręt z dwoma przymocowanymi przegubowo listkami przewodzącej prąd folii) u podstawy wieży Eiffla. Wychodził przy tym z założenia, że wraz ze wzrostem wysokości elektroskop rozładowywał się będzie coraz wolniej z uwagi na słabnące promieniowanie ziemskie. Wyniki badania były… dokładnie odwrotne od oczekiwań, co oznaczało, że źródła wykrywalnego na Ziemi promieniowania upatrywać należy w kosmosie. I w przeciwieństwie do Diviskowego piorunochronu, ks. Wulf doczekał się dla swoich odkryć uznania ze strony środowiska naukowego. Warto, abyśmy i my pamiętali o nim w 71. rocznicę jego śmierci.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail