Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconKultura
line break icon

16 sierpnia zmarł poeta-żołnierz. Tadeusz Gajcy

Tadeusz Gajcy

Tadeusz Gajcy, fot. archiwum Muzeum w Stawisku/FOTONOVA

Marta Januszewska - publikacja 16.08.17

Wiersze Tadeusza Gajcego były jak „kamienne strofy”, trudne, pełne apokaliptycznych porównań. A jednak muzykę do jego poezji komponuje się lekko... - mówił Norbert Smoliński z Contra Mundum.

W sierpniu serce Polski bije w Warszawie – nie tylko w godzinę „W”, ale też przez kolejne 63 dni przypominające poszczególne wydarzenia Powstania Warszawskiego. 16 sierpnia 1944 to jedna z dat w powstańczym kalendarium – dzień śmierci poety-żołnierza Tadeusza Gajcego. Z Norbertem „Smołą” Smolińskim, liderem zespołu Contra Mundum* wybrałam się na Powązki Wojskowe, by odwiedzić grób autora „Do potomnego”.

Powstanie Warszawskie – Catharsis’44

Chcemy stanąć przy grobie poety, który pisał, że apokalipsie ’44 musimy nadać nowe, bardziej godne imię. I nazwał to catharsis, jako oczyszczenie i wyleczenie się z naszych narodowych kompleksów. Ale nie odwoływał się do żadnej siły wyższej – swój poetycki testament w najsłynniejszym bodaj poemacie zostawił przyszłym pokoleniem, prosząc o pamięć.

Zanim dotrzemy do kwatery A27, nie możemy zapomnieć o największym przyjacielu Gajcego, więc od bramy głównej skręcamy w prawo i idziemy najpierw do Zdzisława Stroińskiego. Po drodze mijamy jeszcze jedno ciekawe miejsce – podkreślające, jak niełatwe i niejednoznaczne są nasze losy. Przechodzimy obok grobu gen. Jaruzelskiego, który był szkolnym kolegą Tadeusza Gajcego. Panowie uczęszczali do gimnazjum oo. marianów na Bielanach w Warszawie.




Czytaj także:
Nadpalone talerze z Powstania Warszawskiego. Opowieść mojej Babci

Tadeusz Gajcy i… przyjaciele z Powstania

Jeszcze w alejce „Smoła” uśmiecha się: „Poznaję z daleka wstążkę, którą wiązałem 1 sierpnia”. Stajemy przy nagrobku: Marek Chmura (to pseudonim Stroińskiego), 22 lata. „Poznali się z Gajcym jeszcze na tajnych wykładach Uniwersytetu Warszawskiego podczas okupacji. I zginęli razem w kamienicy na ulicy Przejazd 1/3. To była jedna z redut Arsenału, wystający budynek, o który trwały walki” – przypomina mój przewodnik.

Chmura był kapralem, Gajcy był w jego oddziale. Są dwie wersje daty śmierci Gajcego. Ta bardziej prawdopodobna to 16 sierpnia 1944 roku. Walczących przywaliły gruzy walącego się budynku. Przyjaciele zginęli razem, tak jak razem dokonywali innych wielkich akcji. Jak 25 maja 1943 roku, w 400. rocznicę śmierci Mikołaja Kopernika, kiedy razem z pierwszym redaktorem naczelnym konspiracyjnego miesięcznika „Sztuka i Naród” złożyli wieniec pod pomnikiem astronoma. Wacław Bojarski zmarł w wyniku ran, Stroiński trafił na Pawiak, Gajcemu udało się uciec. Miał z tego powodu potężne wyrzuty sumienia”.

Stawiamy znicz na grobie Stroińskiego i idziemy w głąb cmentarza. Mam wrażenie, że „Smoła” na Powązkach czuje się jak w domu. Uśmiecha się. „Ojczyzna to jest nasz dom. Powązki to taka mała wielka ojczyzna. Już w dzieciństwie często tu bywałem, zabierał mnie tu tato. Zawdzięczam mu zamiłowanie do historii, patriotyzm i antykomunizm – w takim duchu zostałem wychowany. Oddawaliśmy cześć głównie Powstańcom Warszawskim. Z dzieciństwa pamiętam białe krzyże z kwatery naszych wielkich chłopców, ale też kwatery z prawej strony, czyli rok 1863, Powstanie Styczniowe, wojna roku 1920. I mój dziadek był powstańcem Warszawy, sierżantem, pseudonim „Ryś”, był radiotelegrafistą, batalion „Iskra”, kompania „Orbis”. Jestem tu nadal bardzo często, a już w sierpniu to kilkakrotnie”.


RZEŹ WOLI

Czytaj także:
„Na ręku trzymała roczne dziecko. Z tym dzieckiem została rozstrzelana…”. Rzeź Woli

Herbert o „kamiennych strofach Gajcego”

Smoliński prowadzi mnie ku kwaterze białych krzyży. Zośkowcy. Kawałek dalej widać pomnik Gloria Victis. Bataliony Miotła, Parasol, po prawej Kiliński, Czata. Na ścianie z wizerunkiem Virtuti Militari – Bogu i Polsce odnajdujemy nazwisko Krzysztofa Baczyńskiego. Bo nie sposób nie wspomnieć o nim, kiedy mówimy o powstańczej poezji.

W kontrze jednak do Baczyńskiego wiersze Gajcego oceniał Zbigniew Herbert. Pisał, że to poezja bardzo męska, zaborcza, ale jednak uległa wobec nadchodzącej grozy. Nazwał poezję Gajcego kamiennymi strofami. „Baczyński pisał bardzo przejmująco o śmierci, a Gajcy grozę i okrucieństwo podawał w sposób bardzo nieoczywisty” – zauważa Norbert Smoliński.

„Dokonywał apokaliptycznych porównań, ta poezja nie nużyła traumą, nie była tak śmiercionośna. To jednak ciekawe, że kiedy wykonujemy piosenki, to te z tekstami Baczyńskiego bardziej podobają się mężczyznom, a te do tekstów Gajcego, trafiają do kobiet. Jakby na przekór” – dodaje wokalista. „Utwory takie jak „Śpiew murów” czy „Przed snem” to nie są łatwe wiersze, nie ma oczywistych rymów, a muzykę komponuje się nam do Gajcego najpiękniej. Sam fortepian – tak najlepiej można wejść w te białe przestrzenie między wierszami”.




Czytaj także:
Znasz tych kapelanów Powstania Warszawskiego? Ich obecność tak bardzo podnosiła na duchu!

Syn chrzestny Tadeusza Gajcego

Gajcy był autorem pięciu poematów. Często przywoływana jest „Miłość bez jutra” – uznawana przez krytyków za najpiękniejszy erotyk. „Mój sen śmiertelny ciałem spełniasz / i słowem płochym w śnie poczętym; / puszysta włosów twoich perła / jak promień krągły w pościel spływa” – „Smoła” recytuje pośród powązkowskich nagrobków. Ten poemat wraz z ośmioma innymi tekstami poetów z okresu Powstania znalazł się na albumie „W wierszu i boju”. Choć to „kamienne strofy”, to liryka Gajcego jest miejscami niesamowicie delikatna. Wywołuje kobiece, ale i męskie łzy. Mój rozmówca jest tego przykładem: „Czasem na koncertach oczy robią się mokre, próbuję to chować, ale nie zawsze się udaje”.

I wreszcie przystajemy przy grobie Tadeusza Gajcego. Kwatera A27, rząd 7. Pochowany z rodzicami – Stefanem i Ireną. Urodził się na Dzikiej w Warszawie, wychowywał w rodzinie niezamożnej i nie inteligenckiej (jakby mogły to wskazywać jego wiersze): ojciec był ślusarzem w taborze kolejowym na Pradze, matka – położną. „A u syna tak niesamowita czujność i wrażliwość, uniwersalizm słowa i piękno” – zachwyca się „Smoła”.

1 sierpnia tego roku, kiedy rano przyszedł z przyjaciółmi na Powązki, z daleka zobaczył przy grobie poety stojącego w zadumie człowieka. „To był starszy pan, taki dziarski. Nie chcieliśmy przeszkadzać, był zamyślony nad grobem, wiadomo, że to osobista chwila, ale za moment podeszliśmy. Pan Włodzimierz Horosz. Modlący się człowiek okazał się być… synem chrzestnym poety! Gajcy w wieku 21 lat, rok przed śmiercią, trzymał go do chrztu. Mama Tadeusza Gajcego i pana Włodzimierza były rodzonymi siostrami. Niesamowite spotkanie, jakby dotyk poety, bo przecież poeta tulił go w ramionach, a my dotykaliśmy jego dłoni. Niesamowite”.

Cała kwatera wokół grobu Gajcego to powstańcy. Tuż obok mogiła dziewcząt – łączniczek. „Pamiętajcie o nich wszystkich, kiedy będziecie odwiedzać Powązki” – prosi Norbert Smoliński – „nie tylko nazwiska, ale i pseudonimy poetów – żołnierzy. To był Jan Bugaj, Marek Chmura, Ziutek, Danuta, Topór albo Karol Topornicki. Jest ich tysiące, którzy tu leżą. Cześć im i chwała!”.




Czytaj także:
Monika Borzym: Odrobiłam lekcję historii

*Zespół Contra Mundum w swoim repertuarze sięga po polską poezję patriotyczną. Więcej na stronie zespołu

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
powstanie warszawskieśmierć
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail