
Męskie rozmowy w szpitalu. “Kiedyś facet musiał się postarać”
Janowi zależało na tym, aby przekazać nam, młodszym kolegom, swoją wiedzę, którą zdobył przez całe życie. Każdy monolog rozpoczynał od charakterystycznego: „Pamiętaj, że...”.
Newsletter
Otrzymuj Aleteia codziennie w swojej skrzynce e-mail.



Janowi zależało na tym, aby przekazać nam, młodszym kolegom, swoją wiedzę, którą zdobył przez całe życie. Każdy monolog rozpoczynał od charakterystycznego: „Pamiętaj, że...”.

Pamiętam profesora, który teoretycznie rozbijał wszystkie rzeczy na części pierwsze. Zastanawiał się nad tym, czym jest modlitwa, ale się nie modlił. Myślał nad tym, czym jest miłość, ale kochać nie potrafił. Nie miał żony, dzieci. Umierał samotnie...

Chcę go jakoś zagadać. Pytam o samopoczucie. Facet odpowiada, że umrze za dwa miesiące.

Spojrzenie szczęśliwej i spełnionej matki z dzieckiem w ramionach bywa bardziej przekonujące, niż drastyczne plakaty antyaborcyjne. Przekonałem się o tym niedawno w pociągu do Krakowa.

Muszę spróbować podejść inaczej do tych ludzi - myślę. Wyjść poza rolę zachodniego turysty. Poznać ich lepiej. Nie oceniać pochopnie.

Ta anonimowa postać, którą mijasz każdego dnia, ma imię i historię swojego życia.