Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Ze swojej sukni ślubnej uszyła szatę do chrztu dla dzieci

ROBE BAPTEME
© Bérengère H
Udostępnij

Bérengère, mężatka i mama 5 dzieci, zmieniła swoją suknię ślubną w szatę do chrztu dla swoich dzieci. Oryginalny i sensowny pomysł na suknię, która odgrywa ważną rolę w historii rodziny.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Z zawodu jest architektką, w wolnych chwilach fotografuje, jest żoną wojskowego. Bérengère nie ma jednak konserwatywnej duszy i nie widziała sensu w tym, by przechowywać latami w kartonach swoją suknię ślubną. Miała ochotę zmienić ją w coś, co będzie sensownie służyć jej dzieciom. Pomysł, by przerobić ją np. na sukienkę koktajlową nie wchodził w grę, suknia ślubna jest w pewnym sensie symbolem czystości, zdecydowała więc w 2004 roku, gdy urodziło się jej pierwsze dziecko, że uszyje z niej szatę do chrztu.

Przycięła więc odpowiednio białą bawełnianą suknię, zrobiła z niej coś w rodzaju peleryny, z nadmiaru materiału wykonała ozdobny kołnierz. Zostawiła dwie szpary na ramiona. Peleryna jest nie tylko ładna, ale też praktyczna i idealnie nadaje się na chrzest.

 

Sukienka z sensem

Dla Bérengère symboliczny charakter stroju sprowadza się do tego, że „odgrywa ważną rolę w przeżywaniu sakramentów całej rodziny”. By podkreślić związek między ślubem a chrztem, wyszyła kolorową nicią na dole sukienki datę ślubu jej i męża, daty chrztu i imiona ich pięciorga dzieci. To niezwykły sposób, by zachować ślad tego ważnego sakramentu. I sposób, by białej sukni nadać nowe znaczenie, nie niszcząc zupełnie jej pierwotnego znaczenia.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!